Cudny……

……..przecudny weekend za nami.

          Lało i piździało jak w kieleckim (mam nadzieję, że nikogo nie obrażam, ale tak mówi mój, urodzony w Busku – Zdroju, mąż. Nie wyściubiliśmy nosa na dwór ani na sekundę. OK. mąż poszedł rano po gazetę do skrzynki. Hector solidarnie między nami pogrążony w błogim lenistwie. No bo skoro na zewnątrz panuje taka pogoda, że nawet psa….

                Mąż nie pracował.

Zalogowaliśmy się na sofach w salonie otoczeni książkami, prasą i zapatrzeni w serial 

Escape at Dannemora.

              Prawdziwa uczta dla miłośników Patrycji Arquette. Akurat jej specjalną zwolenniczką nie jestem (ani zresztą jej aktorskiego rodzeństwa), ale przyznaję, że gra koncertowo.

                             Zrobiłam (a robię ją raz w roku) fasolkę po bretońsku, więc nie musieliśmy nawet sporo gotować. Mam ją zresztą do dzisiaj.Danie, proste, łatwe w przygotowaniu, ale bardzo, bardzo ciężkostrawne. Dlatego jest jedzone u nas raz do roku. No i zdaje się, że z Bretanią ma tyle wspólnego ile ja z baletem. 


Spokój, cisza, ciepełko, dobre wino, dobra muzyka i my. Oraz psiak rzecz jasna.

 

Cudny. 




Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s