Daily Archives: September 17, 2019

Les vacances et moi.

Wszystko byłoby pięknie na wakacjach….gdyby nie ja, bognna. Byłoby cudnie gdybym mogła pojechać na nie bez mojego ciała. Tylko do cholery jak to zrobić?

Okolica przepiękna, pogoda rewelacyjna 24- 25°, dom śliczny i wygodny. Całkiem fajny mężczyzna u boku i najpiękniejszy pies w Belgii ( nie odważę się napisać „na świecie”, gdyż czytają to inne psie mamy). Ale ad rem. Na samym początku miałam zapalenie pęcherza. Kto miał to wie jak to zmienia życie w koszmar. Kto nie miał to niech idzie na kolanach najpierw do Częstochowy, potem do Lourdes i na koniec do Santiago do Compostela w podzięce; bolało jak szlag. Żegnajcie miedzy innymi upojne, wakacyjne noce i inne przyjemności. Pożarłam 2 kg antybiotyku (zawsze mam przy sobie) i się polepszyło.

Ale szczęście nie trwało długo. Przedobrzyłam z chodzeniem (pomimo ostrzeżeń podobno rządniejszych od siebie) i wysiadł mi kręgosłup. Cudownie.Przeleżałam 2 dni bez ruchu w towarzystwie „THE MUPPET SHOW” czyli w towarzystwie brytyjskiego parlamentu.
Ale to wcale nie koniec. Trzy dni przed wyjazdem do domu, jak codziennie, chciałam wziąć prysznic, ale wchodząc do wanny poślizgłam się i potłukłam okrutnie. Na szczęście niczego nie złamałam.
No i taka potłuczona jechałam do domu. Cale 700km. Skutki tego upadku odczuwam zresztą do dzisiaj.
No i to chyba tyle a propos naszych super wakacji.