La casa de papel.

No i znowu nas wciongło.

Obejrzeliśmy wszystkie (!) odcinki na “Netfixie”. Hiszpańska produkcja, do której na początku nie miałam specjalnego zaufania okazała się być prawdziwą perełką. Wartka, zaskakująca akcja, inteligentne dialogi, dobra muzyka:

 oraz  fajna gra aktorska. Czegóż chcieć więcej?

Na dodatek jeden z głównych bohaterów, El Professor, to młodsza, wierna kopia mojego męża:))))))))

Po raz kolejny się przekonałam jak edukacyjne jest oglądanie filmów w oryginale. Tutejsza TV niczego nie dubbinguje (stokrotne dzięki). Nie znam i nie lubię hiszpańskiego, ale dzięki tej serii zupełnie podświadomie zapamiętałam jakieś 50 słów w tym języku. Wiem, że to niewiele, ale zawsze coś. We Flandrii nawet filmy dla dzieci lecą z flamandzkimi podpisami.

Sama jestem zdziwiona, że film aż tak bardzo mi się spodobał. Zawsze miałam wrażenie, ze Hiszpanie (z chlubnym wyjątkiem ALMODOVARA) filmów nie potrafią kręcić. Ot, głupota ludzka i uprzedzenia.

Tych, którzy lubią być mile zaskoczeni zapraszam:

7 thoughts on “La casa de papel.

  1. Zbeiram seriale na jesienne i zimowe wieczory, wiec sobie zapisze w pamieci:)
    Ikroopka, ja obejrzalam pierwszy sezon i cos mi przerwalo, dzieki za przypomnienie:)

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s