6 metod walki z bólem reumatycznym.

4/6 Rozgrzewanie, zamrażanie

Rozgrzewanie, zamrażanie Shutterstock

Leczenie niskimi temperaturami (krioterapię) lekarze zalecają w okresach zaostrzenia chorób. Mogą to być zimne okłady z lodu, chłodne kąpiele, zimne natryski, miejscowe schładzanie oparami ciekłego azotu lub pobyt w kriokomorze (na 1-3 minuty wchodzimy do pomieszczenia o temperaturze minus 130-160°C). Krioterapia powoduje, że naczynia krwionośne na krótko kurczą się pod wpływem chłodu, a potem gwałtownie rozszerzają. Dzięki temu obniża się napięcie mięśniowe i słabiej odczuwamy ból. Wysokie temperatury wykorzystywane są w czasie, gdy dolegliwości są mniejsze. Mogą to być okłady, kąpiele borowinowe, parafina, miejscowe naświetlania lampą sollux. Ciepło powoduje przekrwienie tkanek, dzięki czemu mięśnie rozluźniają się, a ból maleje. Przy niektórych schorzeniach reumatycznych (np. RZS) nie powinno się mocno rozgrzewać stawów, bo wtedy dochodzi do zbyt mocnego ich przekrwienia, a to wzmaga ból.

Środki farmakologiczne Shutterstock

Warto zacząć od paracetamolu. Gdy nie pomaga, należy sięgnąć po niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ). Trzeba jednak wiedzieć, że mają one wiele działań niepożądanych i dlatego przy dłuższym ich stosowaniu należy kontrolować funkcje nerek i wątroby oraz zwracać uwagę na dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Poza tym, zażywając NLPZ starszej generacji (aspirynę, ketoprofen, piroksikam) trzeba też przyjmować leki, które działają osłonowo na żołądek. Nawet wtedy, gdy ból nie ustąpił całkowicie, nie wolno przekraczać dawki dobowej, określonej przez producenta. Nie należy też stosować jednocześnie dwóch lub więcej leków z tej samej grupy. W związku z tym dobrze jest stosować naprzemiennie leki przeciwbólowe np. 2 tygodnie paracetamol lub nimesulid, a później np. mieloksykam, diclofenak lub ketoprofen. Pozwoli to zregenerować się wątrobie w pierwszym wypadku i nerkom w drugim. O tym, jaki lek i w jakim schemacie przyjmować, powinien decydować lekarz.

                                                    Redakcja Medonet 

8 thoughts on “6 metod walki z bólem reumatycznym.

  1. Mam solux, prądy, pole magnetyczne, laser i ćwiczenia. Tyle na dziś. Czekałam rok, żeby na NFZ było, za pieniądze zabiegi są dostępne w każdej chwili, taka nasza polska rzeczywistość.

    Like

      1. Gratis to nie jest, na służbę zdrowia płacimy co miesiąc, każdy pracujący obywatel, emeryt, rencista. Za darmo nic nie ma. Większość zaleconych badań też trzeba sobie samemu opłacić jeśli nie chce się czekać nie tylko miesiącami, ale latami. Do okulisty za 2 lata od ostatniej wizyty mam termin.

        Liked by 1 person

  2. Oczywiscie nie znam tak dobrze polskiej sluzby zdrowia jak Ty Anno. Czasami jednak brakuje mi obiektywizmu. Moj siostrzeniec, lat 30, lezy 3 (!) miesiac w szpitalu. Najpierw na zapalenie pluc, a teraz dodatkowo na sepse. Umarl prawie 2 razy. W tutejszych warunkach musialby pokryc jaies 30% kosztow leczenia pomimo ogromnych pieniedzy (btw najwiekszych procentowo w Eurpie) jakie trzeba placic miesiecznie na ubezpieczenie.
    Wiem, ze to co napisze nie jest popularne, ale nasi Flamandzcy przyjaciele uwazaja, ze w Polsce jest pod tym wzgledem raj. Nawet nie wspomne np. o sanatoriach i o rocznych, platnych urlopach macierzynskich (tutaj zaledwie 15 tygodni). Wierz mi, ze otwieraja szeroko oczy ze zdziwienia.

    Like

  3. Tak naprawdę zależy jak się trafi – na jakiego lekarza, czy takiego, który zajmie się, podpowie, pokieruje. Albo jak się ma znajomego lekarza – to się zawsze sprawdza. Ogólnie – jak totek na chybił trafił. Przykład: byłam zapisana na 13-go na babskie usg, pani dr na wizytę kazała się na marzec zapisać, mammografia zrobiona i … własnie. Na wizytę nie zapisałam się, bo nie zapisywali w styczniu, kazali na początku lutego. Poniedziałek, 1-y roboczy dzień lutego, nie zapisują na marzec. może w połowie miesiąca zapiszą na kwiecień. Ale nie wiesz tego na pewno. możesz się nie dostać ileś miesięcy. Dziś odwołali usg, znów kazali dzwonić pod koniec lutego, to może na kwiecień, ale nie obiecują… Rozpisałam się, ale chciałam dokładnie pokazać jaka jest rzeczywistość. Jak nie masz kasy to możesz kupić sznurek, żeby się powiesić i uwolnić służbę zdrowia….

    Like

      1. Niektórym na pewno pachną kokosy zbierane cudzymi rękami, jak świat światem tak było, pewnie będzie dalej, ideałów nie ma.
        Sznurek jakis mam, kupować nie będę na razie,,,

        Like

  4. annapisze19
    February 7, 2020 at 10:21 pm Edit
    “Niektórym na pewno pachną kokosy zbierane cudzymi rękami”. No niech mnie…. . Tyle lat zyje a tego przyslowia nie znalam. Blogi jednak ksztalca:))))
    Jedynie jakos nie potrafie tego dostosowac do balagnu i lenistwa, ktore opisywalas.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s