Lecieć albo nie lecieć?

That is the question.

I to pytanie z gatunku tych egzystencjalnych:(
Za trzy tygodnie powinniśmy i bardzo chcemy być na Sardynii. Byłby to trzeci nasz pobyt w tym cudnym miejscu. Wszystko dawno zabukowane i dawno opłacone. Niestety bez możliwości anulacji. Szlag. I d*pa zimna jak mawiają mędrcy.

Dylematem oczywiście jest pięknie i ekspansywnie rozwijający się Corona wirus szczególnie we Włoszech, oraz to, że ja jestem w tej nieszczęsnej grupie ryzyka. Nie chcemy i nie mamy w zwyczaju panikować. Ale………..czy warto kusić los? Czy jest to totalna głupota i brak odpowiedzialności?

Pragnienia swoją drogą, a zdrowy rozsadek swoją.

17 thoughts on “Lecieć albo nie lecieć?

  1. Dylemat współczesnego człowieka 😦 Ja teraz w Krakowie, u jednej przyjaciółki mieszkam, z trzema innymi maiłam sie spotkać, cóż, kiedy dwie wróciły z Włoch i…? Na razie gadamy przez telefon i chyba jednak zobaczymy się nastepnym razem.
    Z drugiej strony – włóczę sie po mieście, kto wie, kogo mijam?
    D….a zimna i blada, masz rację 😦

    Like

  2. Jesli nie jestescie w grupie ryzyka, to leciec. Tzn. ja bym poleciala;) Bez przesady, jak sie uwaza, to ryzyko zarazenia jest minimalne, a i dla zdrowych osob zarazenie nie jest niebezpieczne. A z reszta za 3 tyg. moze juz ta psychoza minie, w koncu kiedys okres wirusowy sie konczy, mam nadzieje, ze bedziecie miec udany wyjazd.

    Like

  3. ikroopka -chyba nie jest to przerost wyobrazni. Madrzy ludzia mawiaja, ze lepiej na zimne dmuchac.. I mysle, ze jet to madra decyzja.
    U nas definitywnej decyzji nie ma, ale podejrzewam, ze spasujemy:(

    Liked by 1 person

  4. Bognna, chyba lepiej odpuścić tym razem. Epidemie same wybuchają, same wygasają, człowiek nie zawsze może mieć kontrolę nad światem, choć mu się tak wydaje. Wiesz, kiedys miałam katastroficzny sen i obudziłam się przerażona, ale ze słowami gdzieś w głębi: ziemia się oczyszcza. Ogólnie na sny nie zwracam uwagi, nie rozumiem ich, mówię, że jeśli ktoś coś chce mi przekazać, niech to zrobi po ludzku w zrozumiały dla mnie sposób, bo głowy sobie łamać nie będę 😉 Ale ten zapamiętałam. I teraz mi się przypomniał przy okazji nowego wirusa.

    Like

    1. Wiem, wiem…..ale kasy troche nam szkoda. Na dodatek wszystko sama zabukowalam jako prezent na meza urodziny.

      A propos snu: moze faktycznie tak wlasnie jest, ze ziemia sie oczyszcza????

      Liked by 1 person

      1. Pewnie, że szkoda kasy, planów, ale życie stawiać na szali… Czasem nie mamy wpływu na sytuację. Wirus się rozpełza i nie wiadomo czy i kiedy uda się go zatrzymać.
        Czytałam o teorii, że nasza Ziemia-Gaja jest żyjącą istotą i dość ma rabunkowej gospodarki człowieka, niszczenia jej na tysiące sposobów i być może naprawdę się oczyszcza… Ale ja prorokinią nie jestem 😉 Chyba w “Nieznanym Świecie” czytałam.

        Like

    1. Na to wskazuje tzw. zdrowy rozsadek. Sprobujemy powalczyc o chociaz czesciowy zwrot kosztow. Szanse na to sa jednak niewielkie:(((

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s