Ku pokrzepieniu…..

Mój mąż rozmawiał, w zalecanej odległości, z naszą sąsiadką. Starsza, urocza pani mówi:

– Ależ ten Hector urósł. I jest ciągle taki śliczny i grzeczny. Prawie wcale nie szczeka.

Mąż- czasami jednak szczeka jak mu się coś nie podoba lub nie dostanie tego, czego właśnie chce.

– Sąsiadka – OOO….to zupełnie tak samo jak Roger.

(Roger to sąsiadki mąż).

5 thoughts on “Ku pokrzepieniu…..

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s