Pieski.

Pieseczki, piesiunie, psiaki. Małe, duże, średnie. Białe, czarne, brązowe i kolorowe. A każdy najśliczniejszy dla swego właściciela. OCZYWISTE jak dla mnie.

Przeczytałam w tutejszej prasie, że w ostatnich miesiącach znacznie wzrosła sprzedaż i adopcja psów. Obawiam się jednak, że to wcale nie jest taka dobra wiadomość jakby się z pozoru wydawało. Aktualnie wiele ludzi bądź nie pracuje, bądź pracuje z domu. Dzieci nie chodzą do szkól. Zamarło życie towarzyskie, kawiarnianie, socjalne i kulturalne. Dopiero od wczoraj można iść na zakupy. Siłą rzeczy wszyscy mają więc sporo wolnego czasu zaoszczędzonego chociażby (jak w przypadku mojego męża) na staniu w korkach.

Ale….ta nienormalna sytuacja się kiedyś skończy. Prawda? Powróci przecież chaotyczne, pełne zadań i obowiązków, pełne stresu i pospiechu, pospieszne i gorączkowe życie.

I co potem z kochanym zwierzakiem?

Do schroniska? Do lasu? Na śmietnik?

Żeby się zająć psem trzeba mieć przecie sporo wolnego czasu.

“Prawdziwy przyjaciel pozostawi ślady łap na Twoim sercu”.     (Z netu).

I nie jest ani chwilowym kaprysem, ani zabawką.

6 thoughts on “Pieski.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s