A la maison II.

Odwiedziliśmy słynny Cherbourg z jego równie słynnymi parasolkami. Te nadal są robione ręcznie, co oczywiście można oglądać. Jestem zodiakalną Wagą (skaranie boskie), a więc chciałam sobie kupić taką parasolkę w prezencie. Cena? Od 180 do 650 euro. Łatwo się domyślić, że zmieniłam zdanie. Z powodu braku odpowiedniego koloru, rzecz jasna😉


A oto one na ulicy służące jako dekoracja:

Psiak odkrył w sobie nową pasję: kopanie dziur na plaży. W tych dziurach później sobie z rozkoszą leżał ku naszej i przechodzących obok ludzi radości:

Na wakacjach poznałam dogłębną wiedzę mojego męża na temat makijażu. Pewnego poranka, widząc mnie w łazience nakładającą tusz na rzęsy powiedział: jesteśmy na wakacjach. Nie musisz więc nakładać maskary na cała twarz(!) Posłuchałam oczywiście. Jak zawsze.

I na koniec fotografia domku na sprzedaż. Ktoś chętny?

Mam nr telefonu jakby co. Udostepnię bez najmniejszego problemu.

7 myśli na temat “A la maison II.

  1. Alez! Wagi sa NAJLEPSZE:)
    Tez bym sie usmiechnela do takiego rozkoszniaka:)
    Dawaj ten nr telefonu, kupuje! Choc z drugiej strony musi w takich murach byc wilgoc straszna, to (tylko dlatego;) jednak zrezygnuje;)
    Moze jednak lepiej parasolke, tylko ze ja, jak u Galczynskiego-ciagle je gubie..

    Polubienie

    1. Domyslam sie, ze takze Waga jestes???
      A propos tych parasolek: nie wiem czy one sa poza tym jednym miejscem gdzies do kupienia. Osobiscie zgubilam tylko jedna, ale za to te najukochansza:(((((

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s