Nieznane ofiary……

……..wirusa. A jest ich niestety wiele i o wielu się zwyczajnie nie mówi. I nie mam tu na myśli np. właścicieli restauracji czy sklepów.

Tak pechowo się składa, że jeden z naszych przyjaciół, na początku września dowiedział się, że cierpi na raka prostaty. Onkolog był uszczęśliwiony, że pacjent tak wcześnie się zgłosił, gdyż było to dopiero I stadium choroby. Lekarz twierdził, że szybka operacja rokuje świetnie i być może uda się uratować nerw odpowiedzialny za wzwód.  Operację zaplanowano a 29. Października. Paul się zorganizował, zaplanował swoją praktykę dentystyczną właśnie do tego dnia i potem dopiero od stycznia. Poszedł nawet do fryzjera, aby „jakoś wyglądać na stole operacyjnym”;(((( 5 dni przed planowanym zabiegiem szpital poinformował, że operację trzeba przełożyć. Na kiedy? Nie wiadomo.
Dlaczego? Za dużo pacjentów z COVID.

No i d*pa zimna. Paul czeka w nieświadomości, w złości i w kompletnej niemocy. Na dodatek praktycznie bez pacjentów, a tymczasem rak sobie rośnie i rośnie. Bez przeszkód.


Idem dito sekretarka męża. 22.11. miała mieć usuniętą złośliwą torbiel na nerce. Czeka do tej pory. Do kiedy? Nie wiadomo. Powód? Ten sam. Bezradność? Również ta sama.

Mojej mamie w Polsce już 2 razy przesunięto termin gastroskopii, wynik której może być istotny dla jej życia. Sytuacja identyczna do tych opisanych przeze mnie.

To są według mnie drastyczne przykłady zabawy w Pana Boga. Ktoś decyduje, który z pacjentów być może umrze, a być może będzie żył. Straszne i zwyczajnie nieludzkie.


Inny przykład, być może mniej drastyczny, ale to nie znaczy, że nieważny.

Przed tym całym pandemicznym zamieszaniem do grupy mojego męża przyleciało troje studentów robić doktoraty. Chińczyk, Japończyk i Brazylijka. Zawsze takich delikwentów brali pod opiekę tubylcy pokazując i tłumacząc jak działa i funkcjonuje kraj. To jest naprawdę bardzo trudne i piszę to także z własnego doświadczenia znaleźć się i funkcjonować w nowej nieznanej rzeczywistości na dodatek nie kumając nic i niczego.  Ze studentami aktualnie nie można się fizycznie spotkać. Tylko i wyłącznie wirtualnie. Do domu wrócić nie mogą. Siedzą więc sami w prawie pustych akademikach.

Litości.

Nieznane ofiary wirusa. A jest ich niestety wiele i o wielu się zwyczajnie nie mówi. Nie wiem czy ktoś kiedyś będzie w stanie policzyć ile ich jest i ile jeszcze powstanie.


I tak wiem, wiem, że opisałam jedynie wierzchołek góry lodowej na dodatek z własnego podwórka.

10 thoughts on “Nieznane ofiary……

  1. U nas na razie wszystko dziala w miare normalnie….w miare i na razie…
    Ogolnie: wszystkie choroby przestaly istniec, jest tylko Covid. Nawet jak nie jest to Covid, to jednak jest. Szkoda gadac.
    Ewa, na nerki wypij piwo,a najlepiej kilka, mowie serio.

    Like

  2. No dokladnie jak tutaj. Wyrwalabym chyba wszystkie wlosy z glowy gdyby to moj maz tak czekal i czekal na operacje:(
    Z tym piwem na nerki to chyba jest prawda, ale tylko w przypadku kamienia. Ale moge sie mylic.
    W kazdym badz razie nie zaszkodzi;))))

    Liked by 1 person

  3. Moje komentarze u Ewy nie przechodza, juz od kilku wpisow, nie mam pojecia dlaczego:(
    Ja ogolnie zdrowa jestem, ale mialam tak ze 2-3 razy, ze mnie nerki bolaly (za malo plynow i zawialalo mnie w tym miejscu) i tak sie kurowalam, od kilku osob tez taki rodzaj leczenia slyszalam, gwarancji nie ma, ale sa gorsze sposoby leczenia;) Tylko piwo musi byc dobre, zadna chemia, ale wtam kilka dobrych gatunkow jest.

    Like

    1. Tess, nie wiem, czemu nie możesz komentować u mnie. Dziękuję za świetną radę i korzystałabym z niej nawet 2 razy dziennie, ale piwo jest na kursie kolizyjnym z trzustką 😦 Całuski wielkie :))

      Like

  4. Wiem, ze jeden z moich wujkow, cierpiacy chronicznie na bol w nerkach, takze tak sie leczyl. Nerki przestaly go bolec, ale piwo nadal lubi;)

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s