Insomnia.

Boże, jak ja marzę o tym, żeby się tak zwyczajnie i po ludzku wyspać. Jakieś tak np.6 godzin. Pod rząd i bez żadnej przerwy.

Mam wszystko co jest potrzebne do snu: wygodne lóżko, dobry materac, leciutkie, cieplutkie kołdry. Mieszkam w cichym miejscu gdzie nikt i nic nie hałasuje, a psiaki nie szczekają. W sypialni mamy ciemno i chłodno, i jest ona regularnie i dokładnie wietrzona. Na ścianie wisi zegar, który jest wyłączony i nie tyka. W nie mamy tam telewizora, ani nie czytamy przed zaśnięciem (jak radzą mądrzy ludzie). Łóżko i pokój służą tylko i wyłącznie do spania….aczkolwiek przyznaję, że zdarzają się tam czasami inne, fajne rzeczy. Żyć, nie umierać. Ale co z tego jak ja najzwyczajniej w świecie NIE ŚPIĘ. Nie i już. I to nie tylko z powodu bólu. Więc dlaczego? Pojęcia zielonego nie mam.

Przewracam się z boku na bok i wiercę nieustannie starając się nie budzić męża. Na szczęście on ma sen zdrowy i mocny.

To ma niestety swoje beznadziejne konsekwencje rano. Wstaję bowiem bardziej zmęczona niż się kładłam spać. Sytuacja się powtarza i jest, obawiam się, patowa.

A ja po prostu zwariuję.

„Bezsenność, agrypnia[3] (łac. insomnia) – zakłócenie stanu zdrowia, w którym niewystarczająca jest długość snu lub niezadowalająca jego jakość. Może polegać na trudnościach w zasypianiu, wczesnym przebudzaniu się, wybudzaniu się w trakcie snu lub na złej jakości snu, czego następstwami w ciągu dnia są uczucie braku wypoczęcia, gorsze samopoczucie, drażliwość, osłabienie koncentracji i zdolności uczenia się. Bezsenność może być rozumiana albo jako objaw, albo jako odrębna jednostka chorobowa.

Do głównych nawykowych błędów, które naruszają zasady higieny snu i odpowiadają za bezsenność, należą[1][5][7]:

  • siedzący tryb życia, deficyt wysiłku fizycznego
  • szkodliwe nawyki żywieniowe np. spożywanie wieczorem obfitych, ciężkostrawnych posiłków
  • niekomfortowe warunki do snu (np. niewygodne łóżko, zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura w pomieszczeniu, hałas)
  • stosowanie wieczorem środków pobudzających (kofeinynikotyny) oraz alkoholu
  • podejmowanie pobudzających aktywności przed snem (np. oglądanie budzących silne emocje filmów lub korzystanie z gier komputerowych o podobnym wpływie)
  • wykorzystywanie łóżka nie tylko do spania i współżycia seksualnego, lecz również do innych aktywności takich, jak oglądanie telewizji czy czytanie książek w pościeli (nadmierna ilość czasu spędzanego w łóżku)
  • nieregularne godziny zasypiania i wstawania, np. wynikające z pracy zmianowej
  • częste drzemki w ciągu dnia
  • próby wyrównywania niedoboru snu poprzez wcześniejsze kładzenie się spać lub pozostawanie dłużej w łóżku po bezsennej nocy
  • próby zaśnięcia „na siłę” i oczekiwanie na sen w łóżku, nawet wtedy, gdy sen nie przychodzi
  • wieczorne oczekiwanie z napięciem i lękiem na to, jaka okaże się kolejna noc

Bezsenność może występować w przebiegu takich chorób jak[1]:

                                                             (Wikipedia)

7 thoughts on “Insomnia.

  1. A próbowałaś kiedyś spać sama? i wiercic się bezstresowo? i, na przykład, czytać/słuchać/oglądac do oporu, az oczy same się zamkną?
    Na mnie działa pobudzająco herbata i jesli wypiję ja po południu (nie mówiąc o wieczorze), to noc mam z głowy. Bardzo dobrze rozumiem problem, mam go od lat. Dawniej wstawałam, szłam do drugiego pokoju lub kuchni i rozwalałam krzyżówkę, a jak już umysł był odpowiednio zmęczony, zasypiałam, np. ok 3, 4 rano:) teraz zasypiam późno, wstaję późno, czasem budzę się w nocy.

    Like

    1. Tak, niejako zmuszona przez zycie a w zasadzie to przez regularne podroze meza, czesto spalam sama i bylo jeszcze gorzej:(
      Staram sie jak moge: ostatnia kawe wypijam przed poludniem, herbaty nie pije wcale.
      Umysl takze “zmeczalam” powtarzajc gramatyke j. niderlandzkiego. Wszystko na nic:(((((((

      Like

  2. Ale jak to-nie czytac przed snem? No to nic dziwnego, ze nie mozna zasnac;)
    Albo seks, albo ksiazka (czytnik) przed snem to mus (najlepiej jedno i drugie;)
    Zacznij czytac, do tego herbatka z konopii i sen jak ta lala:) Co Ci szkodzi wyprobowac;)

    Like

  3. :))))))
    Mam wystarczajaco duuuuuuzo wolnego czasu w ciagu dnia na czytanie. Lampki przy lozku mamy bardzo malutkie, minimalistyczne swiatelka. Seks faktycznie pomaga mi zasnac, ale dziala na krotko.
    Konopie wyprobowalam, bardzo zle sie po nich czuje (zawroty glowy, wymioty i takie podobne przyjemnosci).
    Skomplikowane ze mnie stworzenie:((((((((
    Szkoda slow.

    Like

      1. a, no to kicha:( Mnie sie wprawdzie bardzo rzadko, ale tez tak zdarza, szczegolnie, jak za wczesnie usne. Najgorsze to czekanie wtedy na sen, mnie czytanie pomaga, najlepiej cos nudnego;) Ja w lozku czytam glownie na czytniku, wtedy lampka nie potrzebny i nie budzi wspolspacza;)
        A herbatke mam na mysli taka bez dodatkowych atrakcji, nawet tu jest w spozywczych sklepach do kupienia, na mnie dziala usypiajaco, alebo to sila sugestii;) Ale moze byc tez melissa, chmiel albo baldrian. Nasze koty glupawki dostaja, jak taka herbate czuja, absolutnie nie mozna zostawic torebek na wierzchu, bo kradna i rozwalaja;)

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s