Category Archives: Dilemmas.

Inteligencja……

…….wrodzona czy nabyta?

Dzisiejszej nocy około godz.04.30. nad ranem obudził nas wielki i niespodziewany hałas.
Oboje nagle usiedliśmy na łóżku.
Zapytałam: Co to jest?
Samolot. Odparł mój mąż.
Ja: Ale co on tu robi?
Mąż: leci.

Aaaaa…. .

Potrzeba.

Aby prowadzić samochód trzeba zdobyć prawo jazdy.

Aby leczyć ludzi trzeba zdobyć odpowiedni dyplom.

Aby tych ludzi uczyć także

Natomiast, aby wyprodukować dzieci i później ich beztrosko nie szczepić narażając ich i innych życie nie trzeba posiadać żadnych uprawnień.


Dlaczego?




Pytanie.

                  Pogoda jest tak katastrofalno- deszczowo- wietrzna i sztormowa, ze Hector postanowił robić siku w domu. Wiatr jest tak silny, że to małe w końcu zwierzę z trudnością może się poruszać.


Niech to szlag trafi.

No bo tak w zasadzie to po co ma bez sensu moknąc?


Wie ktoś?

Wrrrr.



Nic.

                No i znowu nic. Nic, nic, nic. Żadnej, nawet najmniejszej paczuszki Mikołaj mi nie przyniósł. Jak co roku zresztą.

                       A przecież nie chcę tak wiele. Wystarczy małe, gustowne pudełeczko z jakąś diamentową zawartością w środku.

Zbyt wiele wymagam?

No tak w zasadzie to po co ja grzeczna przez cały rok byłam?


No po co?



No i…..

…….powrócił spokój oraz cisza do mojego domu. Fajnie i nie fajnie.


                         Odpoczywam i dochodzę do siebie na mojej ukochanej sofie. Uroniłam łezkę podczas pożegnania na lotnisku. Udało się tak w zasadzie wszystko no i po raz kolejny zobaczyłam w jakim pięknym i gościnnym kraju mieszkam. A zdarza mi się niestety czasami o tym zapomnieć.

Zawiodła jedynie pogoda; już prawie trzeci tydzień smażymy się niemiłosiernie.

Wbrew temu co sama o sobie sadzę okazało się, że jestem całkiem, całkiem dobrą kucharką.


                      Jak to jest, że tak świetnie można się porozumieć, polubić i pogadać w zasadzie o wszystkim z ludźmi totalnie obcymi, a tak trudno z bliskimi?


Czyżby fakt, że pochodzi się od tych samych rodziców, że było się praktycznie tak samo wychowywanym i kształconym jest głownie przeszkodą, a nie łącznikiem?


Czy, myśląc logicznie i abstrahując od wszelkich uczuć, nie powinno być odwrotnie?

Szkoda. Boleję nad tym.


“Kiedy możemy zauważyć mo­ment, gdy kończy się noc a zaczy­na dzień? […]


– Kiedy pod­chodzi do nas ob­cy człowiek, a my bie­rze­my go za nasze­go przy­jaciela i zni­kają spo­ry – to jest chwi­la, gdy kończy się noc, a zaczyna się dzień”.

 

                                                                                            (P.Coelho).



Mundial.

                  Dlaczego kobieta (czytaj bognna) znająca się całkiem dobrze na footballu i prawdziwa fanka napastnika PSG Edinsona Cavani  (ladies warto kliknąć) budzi ciągłe i szczere zdziwienie?