Archiwum dnia: 12 listopada, 2008

Memento.

                              Obchody z okazji zakończenia I Wojny Światowej są z reguły bardzo huczne, (kto pilnie uczył się w szkole historii wie dlaczego)oraz obchodzone w Belgii z dużą, należytą  powagą.

Dla nas prywatnie niezwykle udany i niezwykle długi weekend. Zdarzyło się wiele:

– uczestnictwo w bardzo udanym party

– dwie miłe wizyty u nas w domu

– wyjazd na spacer do lasu, a potem na bardzo smaczny lunch

– wieczór, każde z nas zatopione we własnej lekturze, a wszystko podlane dobrym winem. Nie trzeba nic mówić, aby osiągnąć poziom perfekcyjnego porozumienia.

Cisza i spokój niezakłócone żadnym niepotrzebnym dźwiękiem.

                     Nawet ból, wprawdzie poskromiony końską dawka leków, daje żyć.

"Nic dwa razy sie nie zdarza 

i nie zdarzy. Z tej przyczyny

zrodziliśmy  się  bez wprawy

i pomrzemy bez rutyny.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy." 

 

Wiem ,wiem Pani Wisławo wiem…. .

A jednak szkoda.