Les vacances…..

………w końcu nadchodzą. Wyruszamy w czwartek, zgodnie z naszą wieloletnią tradycją, jak co drugi rok, do ukochanej przez nas, Francji. Konkretnie do Bretanii i oczywiście nad Atlantyk.
Szanując naszą alergię na kurorty, zbiegowiska, tłumy i hałas wynajęliśmy dom w Plevenon. (Słabo widoczna wieś zaznaczona na czerwono).

Tak więc do napisania za jakieś 3 tygodnie.

Obowiązująca zasada wakacyjna zawsze ta sama: nic nie trzeba, wszystko wolno.

Trzymcie się zdrowo i ciepło.

Au revoir.




Horyzont.

Próbowała

I próbowała

Przeskoczyć ponad horyzontem.

A to rozbieg był za krótki.
A to rozbieg był za długi.
A to lało okrutnie.
A to było za dużo słońca.


Zapomniała.
Że kiedy nogi są za krótkie.
To można próbować

Próbować.

I próbować.


Bez sukcesu.
I bez końca.

Bliźniaki……

……..08.08.2019. przyszły na świat:

To drugie narodziny Pandy w walońskim Pari Daiza ogrodzie zoologicznym. W naturze bliźniaki raczej nie przeżyją, gdyż mama jest w stanie zaopiekować się tylko jednym potomkiem. W ogrodzie zamieniają więc dzieci co 24 h. Kiedy jedno jest u mamy drugie leży sobie w inkubatorze. I tak w kółko.

Trzymam więc kciuki aby się powiodło tym małym koszmarkom.
I to jest naprawdę piękne czytać, chociażby czasami, o takich fajnych, pozytywnych wydarzeniach.
Oby więcej takich historii, gdyż jak tak dalej pójdzie to za jakiś czas będziemy mogli oglądać te cudne zwierzaki tylko w sklepie z zabawkami.

Życie z przewlekłym bólem II.

Autorzy: Personel Poradni Leczenia Bólu (Królewski Szpital Zespolony, Bath) oraz Grupa Wsparcia Pozytywnego Życia

Broszurę tę tworzyli wspólnie pacjenci oraz personel poradni leczenia bólu przy Królewskim Szpitalu Zespolonym w Bath (Wielka Brytania), by inni chorzy mogli lepiej poznać istotę bólu przewlekłego. Wyjaśnia dlaczego ból przewlekły różni się od bólu ostrego, dlaczego jest taki uporczywy i nie daje się wyleczyć oraz dlaczego jest autentyczny. Opisuje również rozmaite sposoby radzenia sobie z bólem oraz osiągania przyzwoitego poziomu jakości życia, pomimo odczuwania bólu. W broszurze posłużono się cytatami i komentarzami osób na co dzień zmagających się z chronicznym bólem.Podziękowania

Dziękujemy Grupie Wsparcia Pozytywnego Życia za ich pomoc, wkład w opracowanie oraz sfinansowanie projektu.

Przede wszystkim dziękujemy pacjentom z bólem przewlekłym, którzy zechcieli opisać swoje doświadczenia, pozwalając w ten sposób wykorzystać w broszurze komentarze na temat życia z bólem przewlekłym, aby inni mogli znaleźć w nich swego rodzaju wiedzę na temat pomocy i niesienia ulgi.

postive living

Jesteśmy członkami Grupy Wsparcia Pozytywnego Życia, którzy przeszli szkolenie w ramach Programu Leczenia Bólu w Królewskim Szpitalu Zespolonym w Bath. Wszyscy wynieśliśmy coś pozytywnego z uczestnictwa w tym programie oraz z przynależności do Grupy, chcielibyśmy więc podzielić się z Wami naszym doświadczeniem. My wiemy, co to znaczy cierpieć z powodu chronicznego bólu. Wiemy, co to łzy i śmiech, nadzieja i rozpacz, połączyliśmy więc nasze przeżycia z komentarzami, by pokazać Wam jak staraliśmy się zrozumieć nasz ból, zwalczać go oraz radzić sobie z nim w życiu codziennym.

Nie twierdzimy, że jesteśmy doskonali, że znamy wszystkie odpowiedzi, nie uważamy też, że nie jest to walka –ale jest nadzieja.

Ufamy, że broszura ta pomoże Wam polepszyć jakość życia oraz możliwie jak najlepiej zapanować nad bólem poruszając się w środowisku domowym i/lub zawodowym.

Przeczytaj tę broszurę, choć może sam nie cierpisz z powodu bólu przewlekłego, wystarczy jednak, że znasz kogoś kto się z nim zmaga.

Grupa Wsparcia Pozytywnego Życia

POLECAM!!!!!!!!

Życie z przewlekłym bólem.

Poradniki dla pacjentów, rodziny i partnerów:

Czym jest ból przewlekły… definicja robocza

Ból przewlekły to ból uporczywy.To ból trwający powyżej 3-6 miesięcy, mający istotny wpływ na nas i nasze otoczenie (rodzinę). Wpływa na sposób w jaki czujemy, a także na to co robimy oraz na to, o czym myślimy. Różni się od bólu, który odczuwamy natychmiast w momencie zachorowania lub urazu – wtedy bowiem mamy do czynienia z bólem ostrym.

Słowo „przewlekły” wskazuje, że ból odczuwany jest dłużej niż 6 miesięcy. Oznacza, że ból jest uporczywy i prawdopodobnie utrzyma się w dającej się przewidzieć przyszłości. Być może nie na zawsze, ale z pewnością teraz. Najprawdopodobniej, cierpiąc z powodu bólu przewlekłego, zauważyliśmy, że nasze życie bardzo się zmieniło – „ból dotyka niemal każdej sfery życia”.

Ból przewlekły oznacza, że wszelkie próby wyleczenia zakończyły się niepowodzeniem i jedyne, co pozostaje do zrobienia, to z tym bólem żyć. Nie wybraliśmy sobie cierpienia, ale pomimo wszystkich prób złagodzenia go, kontrolowania lub prowadzenia normalnego życia, on nadal występuje. Nie jest ani łatwo ani prosto pogodzić się z faktem, że ból oparł się wszelkim próbom wyleczenia i jeszcze z nami pobędzie.

Ból przewlekły to „nieprzyjemne wrażenie zmysłowe i emocjonalne”. Błąd jaki zawsze popełniamy myśląc o bólu przewlekłym polega na tym, że wydaje się nam, iż chodzi tu o fizyczną intensywność odczucia (aj, jak bardzo boli!). Ból nie musi być silny cały czas, by stwarzać problemy – ważny jest fakt, że codziennie po prostu jest, a przy tym bywa nieprzewidywalny, nieokreślony i nie do opanowania. Może ingerować w każdą dziedzinę naszego życia, nawet w wykonywanie najbanalniejszej czynności (jak siedzenie na krześle lub przygotowywanie czegoś do picia). Chroniczny ból może nas całkowicie wyczerpać, wydaje nam się wtedy, że pozytywne, pełne nadziei i przyjazne nastawienie do świata przekracza nasze możliwości. Przykre wrażenia związane z bólem przewlekłym nie są jednolite, mogą się zmieniać z godziny na godzinę, z dnia na dzień, a także z osoby na osobę.

Ból nie musi dominować i kierować twoim życiem – ale jest nieprzyjemny i czasami nieokreślony. Jest nieprzewidywalny, możesz mieć dobre i złe dni i nie wiadomo dlaczego jeden dzień będzie dobry, a drugi zły.

Celem naszej broszury jest pomoc w jak najlepszym zrozumieniu i poradzeniu sobie z bólem. Nie ma tu recepty na wyeliminowanie lub wyleczenie bólu, ale jest podpowiedź, jak osiągnąć znaczącą poprawę jakości życia pomimo faktu, że ból nie odchodzi. Być może wiele z tego, co napisaliśmy, jest wam znane. Czytając tę broszurę, cały czas pamiętajcie, że człowiek cierpi z powodu bólu przewlekłego na różne sposoby i w różnym stopniu. Niektóre z opisów będą się odnosić do ciebie, niektóre nie, inne będą dotyczyć ciebie w niewielkim stopniu, jeszcze inne w istotny sposób, w zależności od cech osobowościowych, warunków społecznych oraz kontekstu medycznego.

„Ból przewlekły nie zabija, ale też nie pozwala żyć – może wpłynąć na każdą sferę twojego życia, jeśli nie będziesz uważać.”

Wpływ bólu przewlekłego na człowieka

Życie z uporczywym bólem wywiera na człowieka wpływ w różny, czasami zadziwiający sposób. W większej części jest to wpływ na prywatne życie, o którym wiesz tylko ty, nikt inny. Niektóre aspekty w pewnym stopniu odczulibyśmy wszyscy, gdyby nas bolało …

Na przykład:

Ból i proces myślenia

Ból przewlekły przerywa proces myślenia. Nie można mieć dobrej pamięci krótkotrwałej, zachować uwagę i koncentrację, jeśli coś boli. Ból sprawia, że zapominasz i stajesz się roztargniony – masz „umysł jak sito”.

Ból i myśli

Ból przewlekły przynosi również ze sobą trudne myśli i pytania, na które może nie być odpowiedzi, na przykład:

„Dlaczego ja?, Kiedy to się skończy?, Dlaczego nikt nic nie robi? lub Jestem do niczego, Jestem dla innych ciężarem”.

Ciężkie może być życie z takimi myślami.

Ból i zmartwienia

Ból przewlekły może być powodem wielu zmartwień:

  • o to, że pogorszy się nasz stan fizyczny: „jeśli będę się za dużo ruszać, zrobię sobie krzywdę, ból się nasili i skończę w szpitalu”,
  • o to, że inni nam nie wierzą. Ból chroniczny trudno jest zrozumieć i wytłumaczyć. Wielu cierpiących martwi się, że inni nie wierzą, iż ból jest prawdziwy, a raczej że jesteśmy słabi lub że symulujemy,
  • opieniądze, o związki, o przyszłość.
Ból i emocje

Ból przewlekły może również wywołać silne emocje, których nigdy dotąd nie doświadczaliśmy, na przykład:

  • frustrację,
  • złość, drażliwość i gorycz,
  • pesymizm,
  • samokrytykę i niską wiarę w swoje możliwości.

Dużym problemem może być złość. Nie da się odczuwać bólu i być spokojnym – zadaj sobie pytanie, „gdyby oddać ból dużemu psu, czy zwierzę byłoby bezpieczne dla ludzi?” Ból sprawia, że stajemy się agresywni. Agresja może być sprawą osobistą i najpewniej wiele wysiłku będzie nas kosztować zachowanie jej w sferze prywatnej, lecz ból może wyzwolić w nas zgryźliwość i drażliwość, a opanowanie tych emocji to coś, czego trzeba się nauczyć.

Ból i zachowania

Odkąd odczuwasz ból prawdopodobnie nastąpiły zmiany w twoich zachowaniach, na przykład:

  • wycofanie społeczne – nie masz energii, by spotykać się z innymi, ludzie okazują się męczący, wolisz przebywać w samotności,
  • zmęczenie – większość czasu czujesz zmęczenie, niski poziom energii życiowej i nie jesteś już taki beztroski jak do tej pory,
  • brak aktywności – hobby, praca, życie towarzyskie, seks,
  • wahania nastroju – w jednej chwili wszystko w porządku, w drugiej już nie – dr Jekyll i pan Hyde – większa płaczliwość lub agresja niż wcześniej,
  • tendencja do forsowania się – w nadziei lub z powodu frustracji robisz zbyt dużo i płacisz za to zaostrzeniem bólu.

Można to zobrazować w następujący sposób:

ból i zachowania

Ból przewlekły może wpływać na ciebie na wszystkie podane wyżej sposoby i każdy z nich może uczynić życie oraz ból trudniejszym do zniesienia.

Oczywiste jest również, że emocje, myśli i zachowania wpływają wzajemnie na siebie, czasami interakcje te przyczyniają się do pogłębienia dolegliwości bólowych. Zbyt duża lub zbyt niska aktywność, poczucie nieszczęścia, niepokój, samokrytyka, zmęczenie lub złość mogą istotnie utrudniać panowanie nad bólem.

Jeśli rzeczywiście tak będzie, powstanie błędne koło.

Wszystkie te niezbyt pomocne emocje, myśli i zachowania nie powodują bólu jako takiego, lecz mogą sprawiać, że dolegliwości się nasilają, a cierpiący ma wrażenie, że ból prowadzi do unicestwienia. Nikt nie wybiera tego rodzaju myśli ani takich emocji, niemniej jednak myśli te i emocje od czasu do czasu nawiedzają cierpiących. Mogą być bardzo nikłe i ledwo zauważalne lub bardzo silne i obezwładniające. Mogą być bardzo osobiste, znane tylko i wyłącznie osobie cierpiącej.

Panowanie nad naszymi myślami i emocjami podczas odczuwania bólu, pomaga nam zmniejszyć do minimum wpływ bólu na jakość naszego życia oraz jakość związków z najważniejszymi osobami w naszym życiu.

C.d.n.

Ja, Hector.

Właśnie skończyłem 9 miesięcy, ale to wcale nie oznacza, że mam zamiar dorosnąć. Nadal jestem szczeniaczkiem ślicznym i rozkosznym. I podobno rozbrykanym. Jestem także niezwykle uroczy i nie cierpię fałszywej skromności. Pochodzę z arystokracji. Moi przodkowie Lhasa apso mieszkali w Tybecie w zamkach i klasztorach….a ja….no cóż mieszkam tam gdzie mieszkam. Chociaż nie mogę narzekać. Mummy i Daddy Bardzo o mnie dbają, ale to nie znaczy, że nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Wręcz przeciwnie.

  1. D. prawie codziennie gdzieś wychodzi na prawie cały dzień. I zupełnie nie wiem po co? Przecież nam tutaj naprawdę niczego nie brakuje. Zdecydowanie wolałbym, aby Daddy leżał na sofie, a ja na nim.
  2. Czasami zostaję zupełnie sam w domu. Kiedy M. i D. wyjeżdżają to robię taką (udawaną) zbolałą minę, ale kiedy auto znika z pola mojego widzenia to dopiero zaczyna się dziać. Nieustannie uczę ich porządku. Bo czy miejsce manicurea (trudne słowo dla szczeniaczka) jest na stole? NIE. Albo czy koszyk z serwetkami powinien tam stać? NIE. Koszyk był podobno bardzo ładny. Kiedyś. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia (nie posiadam smartphona, ale mam nadzieję otrzymać go w prezencie jak skończę roczek) jak ja go przepięknie upiększyłem.
  3. No i wtedy sypiam na sofach. No bo gdzie ma pies rasy Lhasa apso niby spać? Wprawdzie mam dwa łóżeczka, jedno czerwone i jedno niebieskie…ale co z tego? Kiedyś miałem jeszcze łóżeczko szare. Nie pasowało ono jednak kolorystycznie do mojej sierści więc je rozszarpałem bezlitośnie. A co? M. i D. jeszcze nie wiedzą, ale niebieski kolor także powoli przestaje mi się podobać. Pożyjemy ….i coś tam (zbyt trudne dla szczeniaczka).
  4. M. i D. próbują mnie czesać. Czesać? CZESAĆ? Ale po co? Jestem piękny bez tego czesania i wszystkim szczotkom tego świata zdecydowanie mówię NIE, NIE i jeszcze raz NIE.
  5. No i na dodatek próbują mnie kapać (lub kompać?). No łapy opadają. Czy ci ludzie naprawdę nie maja nic innego do roboty? Halo?
  6. I jeszcze podobno psią fryzjerkę doprowadziłem prawie do rozpaczy. Nie mam pojęcia dlaczego? Zachowywałem się przecież całkiem normalnie. Historyczka jakaś.
  7.  No i już nawet nie wspominam, że codziennie muszę tak strasznie ciężko pracować:

I proszę niech to ktoś gdzieś zadenuncjuje.

To chyba tyle.
Do napisania.

P.S.
No i przysięgam, że jeżeli jeszcze raz zaprowadzą mnie w takie miejsce gdzie w poczekalni czekały inne psy (ale ani jeden taki ładny jak ja) i (tfu….) koty to się od nich wyprowadzam.