All posts by bognna

Ból ręki i nadgarstka II.

Na co należy zwrócić uwagę?

Ryc. 2. Zdjęcie radiologiczne ręki

Ponieważ ból ręki i nadgarstka może mieć bardzo wiele przyczyn, ważne jest określenie:

  • co wywołało dolegliwości – często przyczyna jest oczywista, np. uraz, przeciążenia związane z aktywnością sportową lub zawodową; czasem dolegliwości pojawiają się podstępnie i bez konkretnej przyczyny (co może nasuwać podejrzenie choroby zapalnej, zwłaszcza u osób młodszych)
  • których dokładnie miejsc dotyczy – różne choroby mają swoje specyficzne lokalizacje, np. reumatoidalne zapalenie stawów obejmuje zwykle obydwa nadgarstki i symetryczne stawy rąk, ale nie zajmuje stawów międzypaliczkowych dalszych
  • czy występują inne objawy mogące wskazywać na chorobę zapalną stawów, zwłaszcza:
    • trwająca ponad godzinę sztywność stawów w godzinach porannych,
    • obrzęk, zaczerwienienie lub wzmożone ocieplenie stawów,
    • objawy ogólne, takie jak stany podgorączkowe/gorączka, nieuzasadnione chudnięcie, znaczne osłabienie, uczucie rozbicia.
  • staraj się nie przeciążać bolących stawów – powstrzymaj się od prac nasilających dolegliwości, nie noś ciężkich przedmiotów
  • możesz przykładać na bolące miejsca ciepłe lub zimne okłady (nawet kilka razy dziennie, nie dłużej niż 20 min za jednym razem)
  • w razie potrzeby zażyj paracetamol lub niesteroidowy lek przeciwzapalny.
  • ból nie ustępuje w ciągu kilku dni lub się nasila
  • wystąpi osłabienie ręki lub zaburzenia czucia (np. mrowienie albo pieczenie)
  • wystąpią inne niepokojące objawy – obrzęk stawów, dokuczliwa sztywność stawów po obudzeniu się, stany podgorączkowe, uczucie rozbicia.
  • zdjęcie radiologiczne (RTG) – obrazuje struktury kostne, dzięki czemu można uwidocznić zmiany pourazowe; RTG jest również pomocne przy rozpoznawaniu choroby zwyrodnieniowej, RZS i innych chorób stawów
  • ultrasonografia – jest bardzo użytecznym badaniem do obrazowania „miękkich” struktur stawów; służy do rozpoznawania różnych patologii w obrębie ręki (np. zespołu de Quervaina, „palca zatrzaskującego”) i nadgarstka (zwłaszcza zespołu cieśni nadgarstka – patrz: wyżej)
  • niekiedy inne badania obrazowe, takie jak rezonans magnetyczny
  • badanie przewodnictwa nerwowego w przypadku podejrzenia zespołu cieśni kanału nadgarstka
  • badania laboratoryjne – wykonywane w niektórych przypadkach, jeśli lekarz podejrzewa RZS lub inną chorobę stawów (odnośnik do badań).

Jak postępować?

  • staraj się nie przeciążać bolących stawów – powstrzymaj się od prac nasilających dolegliwości, nie noś ciężkich przedmiotów
  • możesz przykładać na bolące miejsca ciepłe lub zimne okłady (nawet kilka razy dziennie, nie dłużej niż 20 min za jednym razem)
  • w razie potrzeby zażyj paracetamol lub niesteroidowy lek przeciwzapalny.
  • ból nie ustępuje w ciągu kilku dni lub się nasila
  • wystąpi osłabienie ręki lub zaburzenia czucia (np. mrowienie albo pieczenie)
  • wystąpią inne niepokojące objawy – obrzęk stawów, dokuczliwa sztywność stawów po obudzeniu się, stany podgorączkowe, uczucie rozbicia.
  • zdjęcie radiologiczne (RTG) – obrazuje struktury kostne, dzięki czemu można uwidocznić zmiany pourazowe; RTG jest również pomocne przy rozpoznawaniu choroby zwyrodnieniowej, RZS i innych chorób stawów
  • ultrasonografia – jest bardzo użytecznym badaniem do obrazowania „miękkich” struktur stawów; służy do rozpoznawania różnych patologii w obrębie ręki (np. zespołu de Quervaina, „palca zatrzaskującego”) i nadgarstka (zwłaszcza zespołu cieśni nadgarstka – patrz: wyżej)
  • niekiedy inne badania obrazowe, takie jak rezonans magnetyczny
  • badanie przewodnictwa nerwowego w przypadku podejrzenia zespołu cieśni kanału nadgarstka
  • badania laboratoryjne – wykonywane w niektórych przypadkach, jeśli lekarz podejrzewa RZS lub inną chorobę stawów (odnośnik do badań.

Kiedy zgłosić się do lekarza?

  • ból nie ustępuje w ciągu kilku dni lub się nasila
  • wystąpi osłabienie ręki lub zaburzenia czucia (np. mrowienie albo pieczenie)
  • wystąpią inne niepokojące objawy – obrzęk stawów, dokuczliwa sztywność stawów po obudzeniu się, stany podgorączkowe, uczucie rozbicia.

(medycyna praktyczna dla pacjentów )

Ból ręki i nadgarstka.

lek. Zofia Guła, dr med. Mariusz Korkosz

Ból ręki i nadgarstka

Ręka i nadgarstek zbudowane są z wielu drobnych stawów, co umożliwia precyzyjne wykonywanie ruchów. Są one narażone na liczne przeciążenia i urazy, mogą zostać również zaatakowane przez choroby zapalne. Oprócz samych stawów przyczyną bólu mogą być choroby innych struktur, np. ścięgien, nerwów i mięśni.

Jakie mogą być przyczyny bólu ręki i nadgarstka?

  • Choroba zwyrodnieniowa stawów rąk – często występująca choroba dotykająca głównie osoby po 40. roku życia. Ważną rolę odgrywa predyspozycja rodzinna, a także narażenie na powtarzane mikrourazy (np. związane z wykonywaną pracą lub aktywnością sportową i rekreacyjną). Ból i sztywność dotyczą najczęściej stawów międzypaliczkowych bliższych i dalszych, a także stawu podstawy kciuka (patrz: ryc.). Dolegliwości nasilają się przy ruchu i zmniejszają w spoczynku, chociaż w zaostrzeniach choroby mogą występować cały czas, także w nocy. Z reguły po okresie nasilenia choroby (wywołanego zmianą struktury stawu i tworzeniem się guzków zwyrodnieniowych – tzw. guzków Heberdena i Boucharda – ryc.) dochodzi do znacznego złagodzenia bólu. Niestety nie da się skutecznie zapobiec powstawaniu zmian zwyrodnieniowych rąk, można jednak łagodzić związane z nimi dolegliwości. Zmianom tym w rękach często towarzyszą zmiany zwyrodnieniowe stawów kolanowych.
  • Zapalne choroby stawów, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów czy łuszczycowe zapalenie stawów – oprócz bólu występuje obrzęk stawów i charakterystyczna sztywność poranna (trwającą ponad godzinę, ustępująca po rozruszaniu się). Z reguły występują również inne objawy choroby, m.in. osłabienie, uczucie rozbicia i stany podgorączkowe. Zapalne choroby stawów zaczynają się w różnym wieku, najczęściej między 30. a 50. rokiem życia.
  • Zapalenie pochewki ścięgna zginacza palca – częsta przyczyna bólu palca i problemów z jego zginaniem. Wynika głównie z powtarzanych mikrourazów (np. zawodowych, sportowych), rzadziej jest następstwem zakażenia lub innej choroby stawów. Poszerzenie pochewki otaczającej ścięgno utrudnia jego ślizganie się podczas ruchu, a nawet doprowadza do zablokowania palca w zgięciu (tzw. palec zatrzaskujący).
  • Zespół cieśni nadgarstka – często występująca choroba, na którą narażone są zwłaszcza osoby z chorobą zwyrodnieniową rąk, reumatoidalnym zapaleniem stawów i cukrzycą, a także kobiety w ciąży. Objawy wywołane są uciskiem nerwu pośrodkowego biegnącego w kanale nadgarstka. Pacjenci skarżą się na uczucie cierpnięcia, mrowienia i piekący ból czterech pierwszych palców (kciuka, palca wskazującego, pośrodkowego i połowy palca serdecznego), nasilone zwłaszcza w nocy lub przy zginaniu nadgarstka. Dolegliwości mogą być bardzo uciążliwe, wybudzać ze snu i zakłóca wykonywanie codziennych zajęć. W zaawansowanej postaci choroby dochodzi do zaniku mięśni kłębu i zaburzeń czucia. Podobne objawy mogą wystąpić również w przypadku choroby szyjnego odcinka kręgosłupa lub ucisku nerwu pośrodkowego na wyższym poziomie. Ważne jest wczesne ustalenie rozpoznania i właściwe leczenie, mające na celu zapobieżenie nieodwracalnemu uszkodzeniu nerwu.
  • Choroba de Quervaina – spowodowana jest zapaleniem ścięgien kciuka. Typowo występuje u osób wykonujących powtarzane ruchy odwiedzenia i prostowania kciuka (np. fryzjerów, rzeźników, mechaników samochodowych, gospodyń domowych, u młodych matek przy noszeniu niemowlęcia). Ból zlokalizowany jest w okolicy podstawy kciuka i bocznej strony nadgarstka, nasila się przy ruchu i chwytaniu przedmiotów.
  • Ganglion – jest wynikiem wydostawania się płynu z uszkodzonych pochewek ścięgien lub stawów, co uwidacznia się pod skórą w postaci guzka (zwłaszcza po okresie aktywnego ruchu); może być tkliwy lub niebolesny i stanowi głównie problem kosmetyczny.
  • Przykurcz Dupuytrena – w chorobie tej dochodzi do pogrubienia błony znajdującej się tuż pod skórą dłoni (tzw. rozcięgna dłoniowego), co doprowadza do stopniowego przykurczu palców i braku możliwości pełnego otwarcia dłoni; najczęściej występuje u mężczyzn po 50. roku życia (zwłaszcza robotników narażonych na wibracje) i u osób chorych na cukrzycę. Ryzyko zachorowania zwiększa nadużywanie alkoholu i palenie papierosów.

Na co należy zwrócić uwagę?”

C.D.N.

Listonosz.

Męża nie było przez 10 dni. Dużo za dużo jak dla mnie.
Nie byłam sama, ale byłam samotna. Poumawiałam się, pozapraszałam, poodwiedzałam. Miałam co czytać i co oglądać. Jako zapalona miłośniczka tenisa obejrzałam sporo meczy na „Rolland Garros”. Wygrał, niestety, Nadal. Miałam także dobrze zaopatrzoną lodówkę. Żyć nie umierać.

Miałam wszystko co potrzebne, a jednak……. . Czułam się bardzo samotna.

W nocy słyszałam każdy szmer, każdy hałas i każde skrzypnięcie.

Podczas jednej nocy rozszalał się tutaj sztorm, a w mojej głowie szalały różne fragmenty horrorów dziejących się dokładnie podczas takiej pogody. A niech to.

Z zemsty na nieobecnym kupiłam sobie parę szmat. Zupełnie, ale to zupełnie niepotrzebnie. A co, niech ma. Dobrze mu tak!

Efekt? Żałosny. Mąż nie zauważył, że występuję w nowej bluzce na cześć jego przylotu do domu.

Oczywista oczywistość przestała być taka oczywista, a zorganizowane i strukturalne życie przestało nim być.

Zniknęła gdzieś chęć do robienia czegokolwiek. Ot, witaj prosty i nieskomplikowany żywocie zgodny z zasadą “go with the flow”.


Nie tylko ja czułam się osamotniona. Super kinetyczny i nadzwyczaj wesoły psiak przez pierwsze dni leżał smutny na wycieraczce pod drzwiami. Na dodatek, ponieważ Hector (jak do tej pory) nie zna się na markach samochodów, reagował entuzjastycznie na widok każdego auta. Śmieszny, ale także smutny i chwytający za serce widok.

Samotności, jakaś ty przeludniona”! (S.J.Lec) No właśnie.

P.S.
Czasami naprawdę żałuję, że się nie związałam na ten przykład z listonoszem. Byłby wcześnie w domu i z całą pewnością nie latałby na ten przykład do Chin.

Gdybanie.

A gdyby tak rozlokować się

Proszę Państwa

W cudzej skórze

Mieć inne oczy

Mieć inne włosy

A nawet inne uszy?

A gdyby tak proszę Państwa

Nagle zacząć mówić po chińsku

Obudzić się gdzie indziej

Obudzić się z kimś innym

I mieszkać na ten przykład w Mińsku?

A gdyby tak proszę Państwa

Zostać nagle buddystą

Pasać mrówki na trawie

Kłaść pszczółki do snu

I mieć duszę piękną

I mieć duszę czystą?

A gdyby tak

Droga Bognno

Przestać pisać głupoty

Wyłączyć komputer

I wziąć się do roboty?

Esencjalna esencja.

„Mamy coraz większe domy, ale coraz mniejsze rodziny.
Więcej możliwości, lecz mniej czasu.
Mamy więcej tytułów, lecz mniej rozsądku.
Więcej wiedzy, lecz mniej zdrowej oceny sytuacji .
Mamy więcej specjalistów, lecz i więcej problemów.
Więcej leków, lecz mniej zdrowia.
Mnożymy własne majątki, okradamy własne wartości.
Mówimy za dużo, kochamy za mało.
Uczymy się jak zarabiać na życie, a nie uczymy się żyć.
Mamy stabilne budowle, lecz kruche charaktery.
Coraz szersze autostrady, lecz coraz węższe poglądy.
Przebywamy drogę na Księżyc i z powrotem, lecz mamy problem przejść na druga stronę ulicy, by poznać nowego sąsiada.
Tworzymy coraz więcej komputerów, przechowujemy coraz więcej informacji, lecz komunikujemy się coraz mniej, mniej i mniej.
To czas szybkiego jedzenia, wolnego trawienia.
Wielkich mężczyzn i kobiet, a małych charakterów.
Czas większej ilości pracy, a mniejszy czas zabawy.
Większej ilości rożnych posiłków, a mniej wartości i witamin i minerałów.
Czas kiedy mamy mnóstwo w oknie, a mało w pokoju.

A przyczyną każdego cierpienia jest ignorancja. Niewiedza. Ludzie ranią innych w samolubnej, egoistycznej pogoni za własnym zadowoleniem.” – XIV Dalajlama – wg. Dalai Lamy

E-mail.

Jakiś czas temu zostałam e-mailowo poproszona o radę jak sobie radzić z gośćcem.
Partnerka kogoś z bardzo odleglej rodziny męża została właśnie zdiagnozowana jako pacjentka RZS. Obie dziewczyny są zdruzgotane i starają się jakoś pogodzić i poradzić sobie z chorobą.
Odpisałam najlepiej jak potrafiłam pisząc prawdę, ale jednocześnie nie załamać dziewczyn.

Oto treść mojego maila:

Droga Anno,

               “Dziękuję za maila. Dałaś mi jednak bardzo trudne zadanie. Aby wyczerpująco odpowiedzieć na Twoje pytania musiałabym chyba z  50 maili napisać;) Ale ok. Postaram się wypunktować najważniejsze wg. mnie problemy.

* Nie ma jednego gośćca. Każdy pacjent choruje inaczej, a przebieg choroby jest nieprzewidywalny. Znam ludzi których RZS rozłożył dokładnie w ciągu kilku miesięcy, ale znam również takich którzy sobie „troszkę” chorują przez lata. Od czego to zależy? Tak naprawdę nikt tego nie wie. Wyzdrowienie jest niemożliwe, a życie z RZS jest trudne, skomplikowane i niezwykle wymagające i to nie tylko dla samego pacjenta.

  • Jeżeli jesteś z przyjaciółką związaną „życiowo „ to pamiętaj, że nie tylko ONA jest chora, ale WY jesteście chore. Zdrowy i silny jak ten przysłowiowy koń J. przystosował całe swoje życie do moich (nie)możliwości. I to w każdej dziedzinie tegoż życia. Jakiekolwiek moje przegięcie owocuje zawsze zwiększonym bólem i postępem choroby.
  •  
  • Leczenie jest bardzo istotne. Aktualnie daję sobie tygodniowo jeden zastrzyk ORENCJI w brzuch, łykam ARAVĘ i środki przeciwbólowe w zależności od sytuacji. Zaniedbania w tej dziedzinie dadzą szybko o sobie znać. Podaję tutejsze nazwy lekarstw i musisz pogooglować, aby znaleźć ich polskie odpowiedniki. Wiem, że istnieją i może je przepisać reumatolog. Oprócz tego 2 razy w tygodniu chodzę na kinezyterapię. Bardzo istotny jest wypoczynek j nieprzeciążanie kości. W początkowej fazie mogą pomóc maści rozgrzewające, ale cudów nie czynią.
  •  
  • Istotne jest nie przybieranie na wadze i dobre obuwie. Kupuję tylko i wyłącznie buty on-line z firmy „Wolky”. Nie są brzydkie, nie wyglądają „ortopedycznie” i da się w nich naprawdę chodzić.
  •  
  • Nie zauważyłam żadnego wpływu spożywanych pokarmów na moje samopoczucie, ale jemy i zawsze jedliśmy uważnie i zdrowo. Diet różnorakich jest w necie sporo, ale większość to zwyczajne oszustwa i nabieranie chorych. Najlepiej się czuję  w temperaturze -5°, natomiast bardzo, bardzo źle znoszę upały.
  •  
  • Jeżeli jest taka potrzeba nie wahajcie się uciec do pomocy psychologa lub psychiatry. Twoje zaś wsparcie jest zwyczajnie bezcenne.
  •  
  • W Belgii istnieją grupy wsparcia, ja nie partycypuję, ale niektórym pacjentom spotkania w gronie reumatyków pomagają.

                     Ale Asiu, głowa do góry, wbrew pozorom to jednak nie jest koniec świata. Choruję od prawie 40 lat i ciągle żyję w szczęśliwym związku. Prowadzę dom, gotuję, troszeczkę sprzątam i potrafię przynieść maaaaaałe zakupy. Nie potrzebuję pomocy w codziennym dbaniu o siebie. Jestem w stanie wyjść na krótki spacer z Hectorem (nasz psiak). Od 30 lat i po 27 operacjach jestem na rencie inwalidzkiej i niemożność pracowania przekułam na studiowanie stając się wielojęzyczną. Oprócz polskiego biegle władam angielskim, niderlandzkim, francuskim i włoskim”.

Na koniec dodam, ze od ponad 2 miesięcy bezowocnie czekam na zwykłe dziękuję:(


Po przebyciu……

………. prawie 2500 km wróciliśmy do domu jadąc w zimnie i w deszczu.

Przejeżdżając przez Niemcy po raz kolejny zauważyłam, iż nie jest to najpiękniejsza nacja na tym świecie.
Im dalej na wschód tym gorzej. Większe gabaryty, toporne sylwetki i nalane, nieprzyjazne twarze.

Sytuacja niestety przypomina status quo z mojego rodzinnego Górnego Śląska czy z głębokiej, angielskiej prowincji. Kto był i widział ten wie o czym piszę. Ludzie się nie mieszają i jest jak jest.
Ciekawostka: z całej mojej nawet tej bardzo rozległej rodziny tylko ja (oraz aktualnie mój siostrzeniec) nie związałam się ze Ślązakiem.

Najmłodszy członek rodziny spisał się bardzo dzielnie bez problemu zaliczając pierwszą w życiu tak długą podróż.
W hotelu w Dreźnie zaś zakochał się w męża butach.

Nie mogę wprost uwierzyć, że tyle razy przejeżdżaliśmy obok Poczdamu I nigdy się tam nie zatrzymaliśmy. Grzech prawie. Miasto jest przepiękne, urocze i historyczne. Jest naprawdę co zwiedzać i podziwiać. Poczdam na dodatek otoczony jest ładnie zagospodarowanymi jeziorami. I gdyby nie lalo pobyt byłby prawie idylliczny. Podróżowaliśmy po Poczdamie w taki właśnie sposób:

Dodam, że zwierzęta są dobrze odżywione, zadbane i co drugi dzień odpoczywają. Jestem czuła na tym punkcie więc o wszystko się szczegółowo (czyt. upierdliwie) dopytałam.

Ponieważ podróże kształcą dowiedzieliśmy się, że ten oto geniusz miał tam swoją letnią rezydencję.

Niestety dom był zamknięty i nie mogliśmy go zwiedzić czy zrobić dobrego zdjęcia.

A teraz tradycyjnie sobie pozdycham.

Ciao.