Miłość mi wszystko wybaczy?
– nie kochanie, musimy przełożyć wizytę u znajomych
– trzeba dzwonić po pogotowie
– kup “chińczyka” na obiad bo nie byłam w stanie niczego ugotować
– nie możemy się kochać, ponieważ bardzo mnie boli
– musimy zrezygnować z wyjazdu, koncertu, podroży, spotkania,wyjścia…. itp.
– znowu przeze mnie nie spałeś całą noc
– zwyczajnie oszaleję
– chodź ze mną do lekarza, ponieważ sama się boję
– musisz wyjść z pracy, gdyż trzeba jechać do szpitala
– niech już to wszystko się skończy
– nie możemy dzisiaj tam pojechać
– litości, litości
– trzeba jechać na pogotowie
– ciągle chce mi się wymiotować
– nie mogę rozmawiać
– ubikacja jest pełna krwi
– błagam przyjedź do domu, nie wiem co się ze mną dzieje
– to wszystko jest bez sensu
– za nic w świecie nie chcę ZNOWU iść do szpitala
– nie mam już siły
– morfina przestała działać, nie wytrzymam dłużej
– nic tylko płaczę i płaczę
– znowu czuję się gorzej
– lekarstwo nie działa
– czuję się jak sparaliżowana
– sytuacja jest beznadziejna
– cholera, dłużej nie dam rady
– przepraszam kochanie, ale nie potrafię, nie mogę, nie jestem w stanie, to za trudne
– przepraszam bardzo przepraszam kochanie, że żyję….