Archiwum dnia: 10 czerwca, 2009

Wybaczenie.

Miłość mi wszystko wybaczy?

–         nie kochanie, musimy przełożyć wizytę u znajomych

–         trzeba dzwonić po pogotowie

–         kup “chińczyka” na obiad bo nie byłam w stanie niczego ugotować

–         nie możemy się kochać, ponieważ bardzo mnie boli

–         musimy zrezygnować z wyjazdu, koncertu, podroży, spotkania,wyjścia…. itp.

–         znowu przeze mnie nie spałeś całą noc

–         zwyczajnie oszaleję

–         chodź ze mną do lekarza, ponieważ sama się boję

–         musisz wyjść z pracy, gdyż trzeba jechać do szpitala

–         niech już to wszystko się skończy

–         nie możemy dzisiaj tam pojechać

–         litości, litości

–         trzeba jechać na pogotowie

–         ciągle chce mi się wymiotować

–         nie mogę rozmawiać

–         ubikacja jest pełna krwi

–         błagam przyjedź do domu, nie wiem co się ze mną dzieje

–         to wszystko jest bez sensu

–         za nic w świecie nie chcę ZNOWU iść do szpitala

–         nie mam już siły

–         morfina przestała działać, nie wytrzymam dłużej

–         nic tylko płaczę i płaczę

–         znowu czuję się gorzej

–         lekarstwo nie działa

–         czuję się jak sparaliżowana

–         sytuacja jest beznadziejna

–         cholera, dłużej nie dam rady

–         przepraszam kochanie, ale nie potrafię, nie mogę, nie jestem w stanie, to za trudne

–         przepraszam bardzo przepraszam kochanie, że żyję….