Archiwum dnia: 19 czerwca, 2009

Utopia. 39

„Określenie medycyny jako sztuki jest stosowane od dawna,

zwłaszcza przez lekarzy darzących ją wielką estymą, wykonujących swój zawód z miłością i zapałem.
Współcześnie określenie to może budzić kontrowersje, zwłaszcza wśród młodszych roczników lekarskich, bazujących w praktyce głównie bądź wyłącznie na nowoczesnej technice medycznej.
W rzeczywistości do dobrego uprawiania medycyny potrzeba dużo więcej niż samej wiedzy, niż umiejętności posługiwania się nowoczesną aparaturą, niż posiadania określonych umiejętności manualnych. Sztuką jest twórcze myślenie, zarówno analityczne jak i syntetyczne, połączone ze zdolnością przewidywania, które winno być stosowane przez lekarza przy rozpracowywaniu każdego pacjenta.
Sztuką jest słuchanie drugiego człowieka, wczuwanie się w jego odczucia i przeżycia, odczytywanie jego prawdziwych potrzeb, nawet niezwerbalizowanych.
Sztuką jest nawiązanie i utrzymanie dialogu z chorym, co jest warunkiem sine gua non dobrych efektów leczenia.
Sztuką jest pokazywanie informacji medycznych, zwłaszcza trudnych, sztuką jest przekonanie pacjenta o konieczności zastosowania się do zaleceń lekarskich. Niezwykłą sztuką jest stworzenie w realnych warunkach pracy atmosfery bezpieczeństwa i zaufania, w której chory znajduje ukojenie.
Nie wszyscy lekarze posiadają sztukę leczenia, mimo iż mają potrzebną wiedzę, aparaturę, sprawność manualną.
Nierzadko medycyna w wykonaniu takich lekarzy, choćby ze stopniem profesorskim, przeradza się w sprawne rzemiosło, a niektóre nowoczesne szpitale i kliniki coraz bardziej przypominają fabryki czy warsztaty naprawcze, w których taśmowo, sprawnie, lecz bezosobowo wykonuje się określone procedury medyczne.

Często lekarzowi, zwykłemu przecież człowiekowi, brakuje sił na taką

postawę. Nierzadko wydaje się, że do ofiarnej pracy lekarza potrzebne są siły niemal nadludzkie.
Jednakże każdemu z lekarzy znane są przykłady nauczycieli bądź kolegów, których sposób uprawiania medycyny przypomina stale o godności samej medycyny, jak również ukazuje wspaniałą godność tychże lekarzy. Ich życie i praca są żywym dowodem na to, że medycyna i współcześnie może być fascynującą nauką, wspaniałą sztuką i niezwykłą sprawnością ludzką.
Gdzie tkwi sekret lekarzy uprawiających taką medycynę? Ponieważ rdzeniem medycyny jest kontakt dwóch osób, lekarza i chorego, uważam, że o pełenej nowoczesnej medycynie można mówić tylko w wykonaniu tych lekarzy, którzy swoją pracę traktują jako bezinteresowny dar z siebie samego. Dar z siebie, to znaczy z własnych zdolności, wiedzy, umiejętności, cierpliwości, własnego czasu, całego swego wewnętrznego bogactwa – dla dobra drugiego człowieka, człowieka chorego”.


dr n. med. Wanda Terlecka

 

Utopia?