Archiwum dnia: 10 lipca, 2009

Stan posiadania.

                               Trudno określić, kiedy jest naprawdę zadowalający. Co dla jednych jest luksusem, dla innych jest po prostu stanem ledwo wystarczającym. Tak to już jest na tym niesprawiedliwym świecie.

                     Ja miałabym wszystko: dom z ogrodem pod Brukselą, super samochód, euro’s na ciuchy, wakacje, wyjścia, restauracje….. . Ba, posiadam piękną i drogą biżuterię.

Mam wsparcie rodziny i przyjaciół oraz Miłość, o której pisze się książki i nakręca filmy.

Nie jestem odrażająco szpetna i w miarę inteligentna.

Ja to wszystko wiem i naprawdę doceniam.

                       Niestety często nie posiadam zwyczajnie siły, aby z tego wszystkiego się cieszyć i korzystać.

Nie posiadam bowiem siebie

Są dni, że choroba przesłania wszystko, a ja gdzieś znikam w jej przepastnej otchłani.