Jako osoba głęboko i prawdziwie nieszczęśliwa, dla poprawienia sobie nastroju, powinnam chyba wydrukować i powiesić nad łóżkiem następujące przykazania:
- Szczęśliwy, kto jeszcze potrafi odwiedzać innych
- Szczęśliwy, kto oddaje swój czas innym.
- Szczęśliwy, kto umie się cieszyć z drobnych rzeczy.
- Szczęśliwy, kogo jeszcze proszą o radę.
- Szczęśliwy, kto w osamotnieniu nie popada w rozpacz.
- Szczęśliwy, kto nie myśli tylko o własnych osiągnięciach.
- Szczęśliwy, kto umie śmiać się z samego siebie.
- Szczęśliwy, kto potrafi znaleźć siłę w sobie do dźwigania ciężarów życia.
- Szczęśliwy, kto daje się zapraszać.
- Szczęśliwy, kto umie się cieszyć teraźniejszością.
- Szczęśliwy, kto czerpie nauki z bieżącej chwili.
- Szczęśliwy, kto mimo zmartwień potrafi zachować radość.
- Szczęśliwy, kto umie zapomnieć i wybaczyć.
- Szczęśliwy, kto umie zaakceptować dobre i złe chwile życia.
- Szczęśliwy, kto każdy dzień zaczyna i kończy, jakby to był jego ostatni.
( Katarzyna Baumann).
Pomoże?