Archiwum dnia: 18 listopada, 2009

Targowisko próżności.

                    Będąc ostatnio w szpitalu znowu je widziałam. Choroby paradowały bezczelnie po korytarzach śmiejąc się w nos lekarzom i kpiąc sobie z ich pozornej siły. Choroby wiedzą swoje lepiej, a wyglądają bardzo różnie. I tak np:

cukrzyca jest biała, wszechobecna, bardzo popularna i jednak trochę zmartwiona postępami współczesnej medycyny.

artritis jest brązowy; zamienia życie w istne piekło i chlubi się tym, że jest bodajże najboleśniejszą z chorób.

rak jest zdecydowanie czarny; czai się wszędzie i atakuje znienacka czasami łaskawie pozwalając się pokonać.

alergie są najbarwniejsze; śmiało idą do przodu jednocześnie nic sobie nie robiąc z zarozumiałej medycyny.

anorexia nervosa jest trudna do zobaczenia; marnie wygląda i ledwo słania się na nogach ukrywając się gdzieś po kątach w barwach niestety dość nieciekawych; brrr. coś jak wymiociny.

choroby tarczycy mienią się barwami sino-łososiowymi, a na dodatek pokryte są gęsia skórką ze strachu przed rychłym wycięciem ich przez chirurga.

choroby genetyczne przeważnie zielone w różnych odcieniach; podstępne i często ujawniające się zupełnie niespodziewanie.

stwardnienie rozsiane jest ciemno granatowe; lubi świeżą krew i młode ciała pastwiąc się nad nimi bez litości.

parkinson jest fioletowy, atakuje wolno, długo i latami nie pozwala czasami się wykryć; podstępna i chytra bestia.

 choroby nerek są oczywiście żółte; dają złudne uczucie zwycięstwa i tak w końcu zabierając swoją upatrzoną ofiarę.

zawał serca jest przeźroczysty, bawi się w chowanego z ludźmi; atakuje kiedy chce i kogo chce i jak chce, mając świadomość swojej siły.

choroby psychiczne lubują się w stylowych szarościach, a wyróżniają się niesamowitymi kształtami; często wstydliwie ukrywane panoszą się łatwo i bez problemów praktycznie wszędzie.

– alzheimer – wielki, potężny i cały purpurowy; bardzo dumny i zadufany w sobie; chodzi jednak bezradnie w kółko, gdyż zapomniał gdzie znajduje się wyjście.

migrena wyróżnia się ostrym pomarańczem; wie doskonale, że jest ciągle wszechmocna i niepokonana, i nikomu nie radzę próbować z nią sił.

 

                  Bardzo jest więc ładnie i kolorowo w szpitalach. Niestety nie wszyscy są obdarzeni darem takim jak ja i mogą to widzieć i nic na to nie mogę poradzić.

                  A… i proszę nie wpuszczajcie tutaj do mnie tych facetów z kaftanami.