Yes, yes yes !
Mam nowe baby. Stare długo, wystarczająco długo napracowało się. Tak prawdę mówiąc to ledwo już zipało doprowadzając mnie często do białej gorączki. Nowe posiada niezwykle wdzięczne imię „Toshiba”, jest naprawdę śliczne, szybkie, sprawne. Najnowszej generacji. Podziwiam je prawie cały czas uważając, że jest najpiękniejsze na świecie. Jak każda normalna matka zresztą.
Witamy w rodzinie nowy komputerku!