Niestety!
Totalna porażka. Nie udało mi się być dzielną. Byłam znowu bardzo smutna i bardzo samotna. I się smuciłam, i wydziwiałam, i piwniczkę z winem (po części) opróżniłam.
Ach ta moja miłość!
Pasuje do niej wiersz poety, którego nie znam zbyt dobrze, ale sprawę trafnie ujął:
„ Nie lękaj się mnie,
jestem twoim,
ale
nie jestem przechodniem ani żebrakiem,
jestem twoim władcą,
na którego czekałaś,
i teraz wchodzę
w twoje życie,
żeby nie wyjść już nigdy,
kochana, kochana, kochana,
żeby zostać”.
(P.Neruda).