Archiwum dnia: 1 marca, 2010

Naiwność.

                                   Miesiąc luty się skończył, a moja operacja się nie odbyła. Być może w marcu. Lub być może nawet w kwietniu. Wprawdzie pisałam już o tym, że uwielbiam wprost fenomen zwany procrastination, ale sytuacja zaczyna jednak trochę mnie męczyć. Nie wiem czy bać się, czy cieszyć? A może uda mi się całkowicie z tego wywinąć? Może chociaż RAZ los będzie dla mnie łaskawszy?

                                  Wiem, że takie myślenie to dowód czystej naiwności z mojej strony. Ale jak mawiał pewien przyjazny mi mędrzec: „Quod nimi miseri volunt, hoc facile credunt”.

                                Czyli „Nieszczęśliwi łatwo uwierzą w to, czego pragną”.