Archiwum dnia: 17 marca, 2010

Krystian Zimerman.

                            Wczoraj wieczorem wysłuchaliśmy koncertu wielkiego pianisty w Palais des Beaux-Arts w Brukseli. Jak dla mnie spore wydarzenie; nie tylko rodak bowiem, ale także Ślązak :).

                            Muzyka Chopina, wiadomo, balsam dla duszy.

A sam Zimerman? Uważam, że wygląda świetnie i nic nie poradzę na moją słabość do brody. Poważny, skupiony, elegancki. Nie kokietuje, nie podlizuje się publiczności. GRA i jeszcze raz GRA. Wirtuoz najprawdziwszy i chapeau bas dla jego kunsztu. Osiem lat mojego dzieciństwa i wczesnej młodości spędziłam bębniąc w klawisze fortepianu, więc się znam (he,he). Nie cierpi także fizycznie przy fortepianie, nie umiera i nie robi dziwacznych min, co zawsze jednak mnie irytowało i rozpraszało u niektórych pianistów. Zamiast słuchać muzyki patrzyłam bowiem cały czas na te durnowate często miny.

                                 A chyba nie jest łatwo w dzisiejszych czasach zapełnić salę koncertową przy pomocy tylko muzyki fortepianowej. Nie ma żadnych efektów świetlnych, pokazów laserowych i żadnych silikonowych lalek zwanych przez niektórych artystkami. Wszystko, dosłownie i w przenośni, w rękach jednego człowieka. Tylko muzyk, fortepian i ten niewiarygodny Chopin. Współczesny widz, nawet podświadomie, oczekuje jakiś tzw. efektów specjalnych.

Sala była jednak całkowicie, do ostatniego miejsca, zapełniona.

                            Największe zaskoczenie? Zimerman jest zupełnie, ale to zupełnie siwy lub jak kto woli zupełnie biały. Taki kontrast z czarnym smokingiem robi trochę demoniczne wrażenie.

                            Piękne chwile skupienia, zamyślenia i ucieczki od tego chaotycznego trochę świata. Zasłużona w pełni owacja na stojąco na zakończenie koncertu

                           Największy zawód? Stanowczo za mało bisów.

Największy nasz sukces tego wieczoru? Udało się nam napić wina w trakcie pauzy.

W programie:

BOZAR MUSIC
 
KRYSTIAN ZIMERMAN
Dinsdag 16.03.2010 20:00
Paleis voor Schone Kunsten / Henry Le Boeufzaal
Krystian Zimerman © Hiromichi Yamamoto / DG
 
Krystian Zimerman piano
Frédéric Chopin Nocturne, op. 15/2, Sonate nr. 2, op. 35, Scherzo nr. 2, op. 31, Sonate nr. 3, op. 58, Barcarolle, op. 60
Sinds hij in 1975 de Chopin-wedstrijd in Warschau won, is Krystian Zimerman niet meer van de concertpodia te branden. Geen wonder dus dat de Poolse pianist alle aandacht vestigt op zijn beroemde landgenoot Chopin, die in 2010 precies 200 jaar geleden het licht zag. Op het programma de twee grote sonates en voorts een aantal nog in te vullen werken.
Share/Save/Bookmark