“Każdy z Was mi przyzna rację,
że najlepsze są wakacje,
można jechać na Mazury
lub nad morze albo w góry.
(….)
Można sobie leniuchować,
nocą gwiazdy obserwować,
można także długo spać
bo nie trzeba rano wstać.”
( Z netu wierszyk dla dzieci).
A ja właśnie zamiast rozkoszować się zasłużonym lenistwem wakacyjnym cierpię na bardzo ostre zapalenie pęcherza. Kto miał ten wie jak „to” potrafi dokuczyć, a kto nie miał to mam nadzieję, że się nigdy przenigdy nie dowie. Martwię się, gdyż mam za sobą 4 poważne operacje urologiczne i już kilkakrotnie w takiej sytuacji wylądowałam w szpitalu. Na dodatek zbliżają się Święta Wielkanocne, a ja jestem specjalistą w psuciu takich uroczystości mojej rodzinie.
P.S.
Zasłużone, błogie lenistwo to jest to, co w życiu bardzo lubię. Nie wzbudza wyrzutów sumienia ani poczucia winy. Jest w pełni usprawiedliwione i ma całkowitą rację bytu ponieważ się czasami zwyczajnie należy. Szkoda, że nie mogę w pełni w nim partycypować.