Archiwum dnia: 20 stycznia, 2013

Pożegnanie.

Dokładnie rok temu pożegnaliśmy się z nim na zawsze.

 

Pozegnanie.

                                                                                                                                                                             

                                      Głaszcząc psa. 



 "Miłości potrzeba pieskom, miłości jak człowiekowi... 
Żywności czystej jak owoc, słodkiej jak głos słowika.
Pies, pod dotknięciem rąk moich, oczy w marzeniu zamyka.
Zmrok idzie, w niebie malwowym zielony wybłysnął nowik.

Miłości nie znają krowy, pszczoły, pająki, kwiaty.
Obca jest lwom i tygrysom. Nie znana jest pustce żądzy.
Czy wiedział o niej mastodont lub machairodus zębaty?
Wśród twardych ziemskich prawideł jak obca błądzi.

Dziś pod globusem księżyca, siedząc z psem, głowa przy głowie,
kończę ten wiersz porzucony. Jest teraz pełnia.
I wszystko: wyraz psich oczu, mój strach, mój spleen mnie zapewnia,
 że stamtąd, z księżyca - dawno - przybyliśmy: pies i człowiek..."


                                                             
                                          (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska).