Narzekań ciąg dalszy. Nie tylko wysiadło mi kolano, ale w nocy zdarzają się przymrozki (nie w kolanie). Wiem, że to nic nadzwyczajnego o tej porze roku, ale jak są przymrozki to rano chodniki są śliskie. A jak chodniki są śliskie to ja muszę siedzieć w domu jak, nie przymierzając, Nelson Mandela.
Chociaż rzecz jasna uczciwie przyznaję, że jestem więziona w dużo lepszych warunkach. No i strażnik więzienny całkiem fajny i „do rzeczy”.

„ Człowiek bardzo uskarża się przy każdym bólu, a tak rzadko cieszy się, gdy go nie czuje”.
( D.C. Lichtenberg.)