Darkness.

Darkness. Przemieszczam się w głębokiej  ciemności

 Po omacku.

 Wyciągam przed siebie obie ręce.


 Dotykam niedotykalnego.

 Potrącam nieistniejące przeszkody.


 Wołam.

 I wołam.

Cisza.


Nawet echo

Przestało się odzywać.


Dodaj komentarz