Archiwum dnia: 24 grudnia, 2014

Na urlop…..

        ……..idzie sobie blog, ale nie ja. Najpierw mamy gości w święta, a później następnych zaraz po nich. Dom nie jest wykończony, ale jest miejsce do spania, do siedzenia no i do napicia się. Bez luksusów, ale mam nadzieję, wystarczająco wygodnie. Z braku luksusu chyba jeszcze nikt na tym świecie nie umarł i podejrzewam, że tak będzie nadal. 

            Aby totalnie od tego wszystkiego nie zdechnąć i” być zdrowa, gibka, giętka” (cyt.ja) połknęłam pomimo zakazu, a nawet wbrew niemu, kortyzon. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Kortyzon przepisany jakieś 10 lat temu i dawno, dawno przeterminowany ciągle działa, ale się kończy. Nie wiem co pocznę dalej.

            A ja człapu, człap do kuchni.

Wszystkim tym, którym chce się tutaj zaglądać, a czasami nawet zostawić miły komentarz czy dobre słowo życzę:

 By Wam wszystko pasowało,

by kłopotów było mało,

byście zawsze byli zdrowi,

by problemy były z głowy,

by się wiodło znakomicie,

by wesołe było życie!!!!!!!!

 

Urlop.

A ja się żegnam do przyszłego roku.

Ciao!