Archiwum dnia: 29 kwietnia, 2016

La vita….

… ѐ bella.

               A jednak. Normalnie, według naszych planów, powinniśmy dzisiaj jechać do kraju. Tłukłabym się więc przez te wielkie Niemcy, wieczorem spałabym w jakimś hotelu, aby jutro rano wyruszyć do mamy.

             W Polsce w ciągu 10 dni zliczylibyśmy 3 domy nie mając nawet czasu na rozpakowanie walizek. Oszczędzamy kasę likwidując tak hucznie zapowiadany obiad. Jakość łóżek… . Część rodziny preferuje kupno ogromnego telewizora (a nawet trzech) nad kupno dobrej jakości materaca. Cóż, wolność Tomku… .

             A tak, siedzę sobie we własnym domu, na własnej sofie i z własnym mężem, i popijam winko.

 

Cudowna nuda.


Tak w zasadzie to fajnie jest być chorą.

 

 Udanego długiego weekendu:)))))