…..kobietą jestem.
Dzisiaj w nocy zwymiotowałam do łóżka. Jak jakiś pieprzony niemowlak, a nie bardzo już dorosła osoba. Nie mam pojęcia dlaczego, ale zwyczajnie nie zdążyłam do toalety, która jest naprawdę bardzo, ale to bardzo blisko sypialni. Ludzie!
Mąż się bardzo wystraszył myśląc, że rzygam krwią, ale był to zjedzony wczorajszego wieczora sos do spaghetti bolognaise.
Co za szczęście, że akurat spałam właśnie z mężem, a nie z jakimś nowym kochankiem;)