Archiwum dnia: 16 sierpnia, 2017

Nuda i spokój…..

……wróciły do naszego domu. Goście jeszcze w samolocie.

                   Wszystko pięknie się udało, dopisała nawet pogoda, a kręgosłup naćpany do granic możliwości morfiną, umożliwił mi jako takie funkcjonowanie.

Kolejny raz spojrzeliśmy na nasze miasto okiem turysty, kolejny raz zauważając jakie jest fajne i często przez nas niedoceniane. Wstyd.

                   No i mamy w pespektywie lot do Wrocławia. Aczkolwiek obawiam się, że jeszcze sporo wody w Odrze upłynie zanim się tam zjawimy.


A oto aktualny autoportret:

 

Nuda.