……… wpis przed wakacjami. Albo ostatni wpis w ogóle. Zawsze mniej więcej o tej porze roku przychodzi mi do głowy, aby jednak przestać pisać. Ale pożyjemy…. .
Może po wakacjach chęć i wena powrócą?????
Chcę już wylecieć. Mamy wynajęty dom i samochód więc być może uda nam się coś zwiedzić. Nie wyobrażam sobie odpoczynku w np. hotelu, z wieloma innymi ludźmi. Nie odnajduję się dobrze w tłumie, hałasie i w turystycznym ścisku. Ot, takie trochę odludki wakacyjne jesteśmy. A już zorganizowane wakacje przez np. biuro podroży absolutnie nie wchodzą w rachubę. Takie zwiedzanie, spanie czy jedzenie na komendę kojarzy mi się raczej z wojskiem lub klasztorem niż z wypoczynkiem. Brakuje tylko dress codu.
Uważam, że życie jest za krótkie, aby je marnować na towarzystwo przypadkowych ludzi.
No, ale co kto lubi.
Allora: benvenuto Sardegna – arrivederci Belgio.
