
Drzewo kwitło
I przekwitło.
Uroniło łezkę
Przerobione na deskę.
Straciło powaby
Na rzecz starej baby.
Opadły mu liście
I zaklęło siarczyście.
Deszczem pokropiło
I makijaż mu zmyło.
W kałuzy się przejrzało
I łzami się zalało.
Ach życie, życie
Gorzko pomyślało.