Klątwa.

                                Albo woodoo, albo urok, albo ktoś nas strasznie nienawidzi i źle nam życzy chociaż zaprawdę powiadam wam, że jesteśmy niezwykle pacyfistycznie nastawieni do tego świata. Co się stało?

Ano w ciągu ostatnich 14 dni zepsuły się u nas w domu:

– aparat „Senseo” do robienia kawy,

– odkurzacz,

– lodówka,

– „odkamieniacz” do wody

– i rzecz najważniejsza: elektryczny otwieracz do butelek z winem.

 

                           Normalny koszmar. Dodam, że raczej kosztowny. Wszystkie te urządzenia były raczej nowe (chociaż niestety już nie na gwarancji) i dobrych firm. Ratunku! Dzisiaj z obawą włączałam rano komputer…… . Działa. Ufff.


“Jeżeli przewidziałeś cztery możliwe awarie i zabezpieczyłeś się przed nimi, to natychmiast wydarzy się piąta, na którą kompletnie nie byłeś przygotowany”.

 

                                                                                                                         (Prawa Murpy’ego).



Diagnoza.

Diagnoza.

 

                             Bez wątpienia powiedziałbym, że cierpi pan z powodu strzały w głowie, ale dla uzyskania całkowitej pewności zaordynuję przeprowadzenie kilku testów.

 

                                                                                       (Tłumaczenie własne.)

 

 

Arabia Saudyjska. 15

                          Mój mąż dostał niezwykle intratną, i to nie tylko pod względem finansowym, propozycję pracy w Arabii Saudyjskiej. Nie będę hipokrytką i przyznam, że pieniądze są zwyczajnie niewiarygodne.

                        Panie Boże i Panie Allahu proszę Was, abyście zjednoczyli swoje siły i nie dopuścili do tego transferu.

Z góry serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam was i innych bogów tego świata…. .

Bognna. 

 



Iluzja konfuzja.

                              Ogromnie ciężko jest żyć z rozpalonym do czerwoności prętem w brzuchu. Czasami się on (ten pręt) tak boleśnie odzywa, że chodzę dosłownie po ścianach z bólu. Oczywiście zrobiłam wszelkie możliwe badania od zwykłych zdjęć rentgenowskich po scanningi, echografie…..itp. I nic. Nikt niczego nie znalazł, a boli jak jasna cholera. Niektórzy lekarze patrzyli na mnie jakby z podejrzeniem o hipochondrię. Szczególnie lekarze młodsi stażem, początkujący, a przekonani o swojej wielkiej erudycji związanej ze świeżo zdobytym dyplomem. G*wno prawda. Ale ja wiem, że samo życie zwykle uczy ich pokory, gdyż doświadczenie, szczególnie w tym zawodzie, jest naprawdę na wagę złota.

„Wiedza człowieka nie jest w stanie przekroczyć jego doświadczenia” (Jon Locke).

                       Niestety tak to już jest, że medycyna potrzebuje konkretnych dowodów na istnienie schorzenia i dopiero wtedy może (lub nie może) zareagować.

 

Ale co zrobić jak boli sromotnie coś czego nie ma?

 

Byczy łeb.

                        Tłumaczenie własne. W oryginale to „Rundskop”. Podejrzewam, że belgijskie kino nie jest w Polsce dobrze znane. W zasadzie to słusznie, ale tutejsza kinematografia ma jednak na swoim koncie kilka spektakularnych sukcesów. Szczególnie kino francuskojęzyczne.

                         Ale ten film jest dobry i był konkurentem A. Holland do Oscara. Kto lubi mroczne, ciemne klimaty i tzw. prawdziwe, twarde i często bardzo, ale to bardzo brutalne życie bez żadnych upiększeń ten się nie zawiedzie. Piękna muzyka. Odtwórca głównej roli Matthias Schonearts już robi karierę międzynarodową partnerując mojej ulubionej Marion Cotillard w jej ostatnim filmie.

 

 

 

Rada.

 Rada.Chmurno

 Brzydko

 Głowa boli.

 

 Dusza spuchła

 Serce krwawi

 Włos rozwiany

 Niedomyty

 Potargany.

 

 Orgazm słaby

Udawany.

 

Pod powieką wojna łez

Sama nie wiesz czego chcesz.

 

Ciężko myśleć i się skupić.

 

Moja rada:

Idź coś kupić!

 


La vita è bella.

                     Lub dokładnie mówiąc bywa piękne. Jak chociażby teraz; ludzie zaczynają się pocić (i to także dosłownie, ponieważ upał jest ogromny) przygotowując się do egzaminów, a ja NIC.

Pełny luz.

                 I całkowicie zapominam to, co powiedział tak lubiany przeze mnie Seneka:

„Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura – życie bez zajęć naukowych i literackich jest śmiercią i grobem żywego człowieka”.

 



Rainbow.

Rainbow. Z drugiej strony tęczy

 Czekasz na mnie.
 Tak stęskniony.

 

 Wyciągam dłonie.

 Wystukuję obcasami

 Rytm szybko bijącego serca.

 

 Jak zmoknięty strach na wróble

 Komicznie macham rękami.

 

 Owijam wokół palca

 Zamgloną rzeczywistość.

 

Śmiejesz się bezgłośnie.

 

Przyjdź.

Zrób krok.

Jesteś tak, tak blisko.