Archiwum dnia: 24 września, 2009

Subiektywna obserwacja socjologiczna.

                         Po raz ostatni wracam do naszych wakacji w Czechach.

                        Poruszam się z trudem, często o kuli lub o lasce. To sprawia, że zwykle dostaję zniżki lub jestem wręcz zwalniana od płacenia za wstęp np. do różnych muzeów. Opcja taka oferowana jest mi spontanicznie i nigdy o nią nie prosiłam i nie proszę. Otóż w Czechach ani razu mnie to nie spotkało i nie chodzi mi o to, że chciałam skąpić nie płacąc np. 1 euro za wstęp. Absolutnie nie. Chodzi mi o stosunek społeczeństwa do inwalidów. Tym ostatnim w Czechach nie zazdroszczę.

                          To tylko tak na marginesie. Moja subiektywna obserwacja socjologiczna.