Zaplanowaną podróż do Paryża próbuję zrealizować. Niestety, wielką tajemnicę musiałam mężowi zdradzić, gdyż On jest z tych zapracowanych, zaangażowanych oraz włóczących się po świecie. Choroba nie wie absolutnie nic 🙂 Na razie.
Chciałabym bardzo, aby Jego urodziny obchodzić gdzieś z dala od domu. Od lat mamy taką tradycję, że w lutym planujemy coś w rodzaju city trip. Niestety, w ostatnich latach było to zwyczajnie niemożliwe…..
Ale spotkała mnie niemiła niespodzianka; często korzystaliśmy z opcji TGV + jakiś hotel, co wychodziło znacznie taniej. A tu d*** zimna. Nic takiego nie znalazłam. Sama podróż kosztuje więc okropnie drogo. Wiem, że wprawdzie szybko (z Brukseli do Paryża tylko 1h22 minuty) miło i komfortowo, ale czuję się trochę jakby zawiedziona. Taka opcja łączenia biletu na pociąg z biletem do hotelu sprawdziła się nam kilkakrotnie znakomicie.
Ciekawam, dlaczego TGV zrezygnowało z takich właśnie akcji?
Czyżby mieli naprawdę tak wiele klientów nawet w martwym sezonie?
Zastanawiam się czy nie pojechać lub polecieć w jakieś inne, atrakcyjne miejsce. Myślę np. o Londynie (byliśmy), Amsterdamie (również byliśmy), Lille (nigdy nie byliśmy a słyszałam i czytałam, że jest tam naprawdę bardzo pięknie) lub o Lyon (byliśmy).
Myśleć, myśleć, myśleć!
Panie Boże, daj mi więcej tylko takich luksusowych dylematów, please !