Archiwum dnia: 4 listopada, 2013

Natura ludzka.

                     Przemili, oczekiwani, sympatyczni goście właśnie odjechali. Było naprawdę fajnie i wesoło. Goście nie sprawili szczególnych kłopotów, partycypowali w obowiązkach, znają języki, a więc byli samowystarczalni w zwiedzaniu. Rozmowni, ale nie gadatliwi.

Ale teraz, kiedy ich nie ma jest jeszcze fajniej, chociaż nie weselej.

Dziwne to wszystko.

                   Tak na nich czekałam, tak się cieszyłam kiedy u nas byli i taka jestem szczęśliwa, kiedy ich nie ma. Chyba jednak ze mną jest jednak „coś” nie tak.

Och, naturo ludzka. Przestań się ze mną droczyć.