Zabrałeś mi serce
I duszę
I ciało.
Wciąż sięgasz po więcej
I więcej, i więcej.
I ciągle ci mało.
Znikam powoli
W tobie zatopiona.
Jakieś obce rysy?
Inne oczy?
Włosy?
Czy to nadal ja?
Czy może już ona?
Znikam i znikam
W tobie zatopiona.
Patrzę i patrzę w lustro.
Zdziwiona.