Rozchyliło się niebo.
Upadły na ziemię kropelki deszczu
Dając wątłym kwiatom
Nadzieję na życie.
Przez chwilę promyk słońca
Oślepił beztrosko
Zadając ból
Wyblakłym od łez
Oczom.
Wyciągasz rękę
Szukając przestrzeni
Po omacku
Bezradnie
I niepotrzebnie
Rękami
Dotykając ziemi.