Otulmy choinkę
Łańcuchem pomyślności
Posadźmy na szczycie
Złotą gwiazdę fortuny
Niech usiądą na niej anioły
Niosące w konewkach
Rześkie powietrze
Ozdóbmy choinkę
Czerwoną wstęgą miłości
Dodajmy kilka kropel aromatu
Zrozumienia
Orzeźwijmy ją
Łzami szczęścia
Et voilá
To są moje dla was
Życzenia.
To jest z całą pewnością ostatni wpis w tym roku. Mąż od poniedziałku nie pracuje, a goście są już spakowani. Odkąd zaczęłam samodzielnie myśleć mój stosunek do Świąt, Nowego Roku i np. Urodzin jest raczej ambiwalentny. I jest coraz gorzej. Wszędzie Mariah Carey lub Jingles Bells . Ta pierwsza zarabia miliony dolarów torturując ludzi na całym prawie świecie. Tutaj kolędy są poprzerabiane na reklamy płynu do prania lub serów. Zgroza.
Ale cóż. Jest jak jest.
Trzymcie się zdrowo i ciepło.
I do napisania gdzieś tam w styczniu.

