Ciągle słaba
Ciągle chora
I zmęczona
Po co komu
Do cholery
Taka żona?
Ciągle słaba
Ciągle chora
I zmęczona
Po co komu
Do cholery
Taka żona?

Kropelka za kropelką
Za kropelką kropla.
Płacze oko lewe
Płacze oko prawe
Nawet ucho pochlipuje.
I wątroba się buntuje.
Kropelka za kropelką
Za kropelką kropla.
Aż podłoga cała mokra.

Amen.
Rozpostarł z trudem

Wątłe skrzydełko
Bolało.
Próbował odlecieć
Bolało.
Chciał usiąść
Na brzegu stokrotki
Bolało.
Przywołał
Wspomnienia z dzieciństwa
Bolało.
Miał zamiar
Się kochać z panią motylkową.
Bolało.
Ja już nie chcę
Więcej nie mogę
Proszę i proszę
Niech ktoś zabierze TO ciało.
Otulmy choinkę
Łańcuchem pomyślności
Posadźmy na szczycie
Złotą gwiazdę fortuny
Niech usiądą na niej anioły
Niosące w konewkach
Rześkie powietrze
Ozdóbmy choinkę
Czerwoną wstęgą miłości
Dodajmy kilka kropel aromatu
Zrozumienia
Orzeźwijmy ją
Łzami szczęścia
Et voilá
To są moje dla was
Życzenia.
To jest z całą pewnością ostatni wpis w tym roku. Mąż od poniedziałku nie pracuje, a goście są już spakowani. Odkąd zaczęłam samodzielnie myśleć mój stosunek do Świąt, Nowego Roku i np. Urodzin jest raczej ambiwalentny. I jest coraz gorzej. Wszędzie Mariah Carey lub Jingles Bells . Ta pierwsza zarabia miliony dolarów torturując ludzi na całym prawie świecie. Tutaj kolędy są poprzerabiane na reklamy płynu do prania lub serów. Zgroza.
Ale cóż. Jest jak jest.
Trzymcie się zdrowo i ciepło.
I do napisania gdzieś tam w styczniu.


Się wlecze
I pląsa
Owija
Kaleczy
I kąsa.
Uwodzi
I zwodzi
Po cichu
Znienacka podchodzi.
Jest wszędzie
I nigdzie
W kredensie
I w windzie.
Lekarstwa olewa
Z doktorów się śmieje
Tańczy na stole
Chichocze okrutnie
Odbiera nadzieję.

Kiedy pada na zewnątrz
Oraz w kościach pada
Nie chce się ani żyć
Ani myć
Ani jeść
Ani gadać.
Dziś nie pora dywagować
Dzisiaj trzeba się pakować.
Termin jest nam dobrze znany
Do Zelandii wyjeżdżamy.
Będzie fajnie
Będzie pięknie
Będzie słodko
I namiętnie.
No i będzie też pogoda
Taka z niebem jest ugoda.
I się cieszę od zarania
No i do napisania.
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
Disability Advocacy and Empowerment
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało? Nikt nie będzie tłumaczył, że mógł wymyślić lepiej? Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało! Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie? MPJ
Anna Chałupczak- Winiarska