Archiwum dnia: 9 września, 2010

Sleeping with the enemy.

                              No, bo niby z kim innym miałabym aktualnie iść spać? A wróg jest „czujny, zwarty i gotowy”. Gotowy na wszystko. Na nagły i niespodziewany atak przede wszystkim. A jest w tym naprawdę mistrzem. Maestro bez dwóch zdań. Atakuje twardo, ostro i znienacka mając zupełnie za nic wszelakie środki przeciwbólowe. Nawet te najlepsze i te najdroższe, i te najbardziej renomowane. Kpi sobie z nich w żywe oczy. Znieważa tym samym wielkie autorytety medyczne i ogromne, aroganckie i zadufane w sobie koncerny farmaceutyczne. Wielki, jedyny i nieposkromiony. Panisko całą gębą. 

                           Mam nadzieję, że go kiedyś szlag trafi.