Monthly Archives: March 2018

A my sobie….

…….bimbamy.

Nie szalejemy, nie myjemy, nie pieczemy z ogniem w oku i sprzątamy jak zawsze. Żadnego wariactwa. W niektórych domach i na niektórych blogach istna panika. Jesteśmy zaproszeni na oba świąteczne dni. Super.

La vita może jednak być bella.


Kto dbo tyn mo. Jak po śląsku mawiał mój dziadek. Właśnie.

A my.


                   Tak więc, Szanowni Państwo bezstresowych Świąt Wielkanocnych życzę.



Intymnie.

Dokładnie. A co mi tam.

                   Mąż wrócił z konferencji w czwartek o północy. Cały i zdrowy, zmęczony, ale zadowolony z wyników.

                   I to jest naprawdę piękne w życiu, że stęsknił się ma mną i to nawet bardzo. Po tylu, tylu latach bycia razem stęsknił się także za tym moim biednym, wymizerowanym przez gościec, schorowanym ciałem.

Dla takich chwil warto jednak żyć.


Intymnie?
Tak. A co mi tam.

Cóż to jest kochanka? Kobieta, przy której zapominamy o tym, co znamy na pamięć, mianowicie o wszystkich wadach jej płci.”

                                                                                                                               (Chamfort).




RZS, a śmierć.

Czy nieleczone RZS może prowadzić do śmierci?

Reumatoidalne zapalenie charakteryzuje się oprócz zapalenia stawów występowaniem zmian pozastawowych oraz powikłań narządowych. Jeśli choroba jest niedostatecznie leczona, to niestety może dojść do  zajęcia innych narządów i układów, np. płuc, serca, nerek, układu naczyniowego, nerwowego. Powikłania pozastawowe choroby mogą stanowić zagrożenie życia.

 Reumatoidalne zapalenie stawów jest przewlekłą chorobą zapalną, w obecnej chwili nieuleczalną ale nie jest choroba śmiertelną. Z drugiej jednak strony statystyki pokazują, że chorzy na RZS żyją przeciętnie nieco krócej niż ogół populacji. Brazylijskie badania mówią, że chorzy na RZS żyją średnio 67 lat. Inne badania mówią o przeciętnej życia o 3 do 7 lat krótszej niż przeciętna w danym kraju.

Przy okazji śmierci Glenna Freya – gitarzysty zespołu The Eagles – w wieku 67 lat na skutek powikłań towarzyszących właśnie reumatoidalnemu zapaleniu stawów, zapaleniu płuc i okrężnicy doktor Jack Cush  na łamach medpagetoday.com wymienia choroby i dolegliwości, na które w szczególności narażone są osoby chorujące na choroby reumatyczne, a  które mogą przyczynić się do przedwczesnej śmierci.

Na pierwszym miejscu wymienia się choroby układu krążenia – miażdżyca, niedokrwistość,choroby serca, zawał serca, udar mózgu.

  • Zapalenie płuc, przewlekłe choroby płuc
  • Niektóre nowotwory i chłoniaki
  • Współistniejące inne choroby autoimmunologiczne. Zapalenie naczyń, toczeń, zespół Sjogrena, zapalenie oczu
  • Komplikacje  pooperacyjne, konieczność przeprowadzenia zabiegów operacyjnych związanych z chorobą zwyrodnieniową stawów
  • Choroby nerek
  • Perforacja dolnego odcinka układu pokarmowego – w szczególności bardziej zagrożone są  osoby leczone preparatami Tofacitinib czy tocilizumab niż inhibitorami TNF alfa (źródło:Biologics Tied to GI Perforations in RA, medpagetoday.com)



                                                 (źródło: medpagetoday.com, dzienreumatyzmu.p)l

 



La solitudine.

Samo słowo brzmi całkiem ładnie, ale jego treść już mniej.


                     Samotność ma wiele odcieni i znaczeń. Od wczoraj wieczora mąż przebywa w Lozannie. Mam więc przed sobą 4 dni samotności właśnie.


Zwykle na ten czas organizowałam sobie, oprócz rutynowych zajęć, jakieś atrakcje. Tym razem postanowiłam się posamotnić we własnym sosie. Mam co jeść i pić, oraz mam co czytać, oglądać i mam czego słuchać.

 

La.

                             Mam także o czym myśleć i co przemyśleć. Spróbuję popatrzeć na siebie z boku. Zobaczymy co z tego wyniknie.

No i……nie będę wcale gotować :))))



W ciszy.

 W ciszy. Bezkarnie spacerują myśli.

 

 Rodzą się marzenia.


 W ciszy


 Słychać

 Co mówi

 Upadająca kropla deszczu.

 

 W ciszy

 Boleśnie pękają

 Wyobrażenia.

 

  W ciszy słychać

O czym plotkują myszy.

 

Słychać

Jak rozkwitają kwiaty.

 

W ciszy

Szepczesz

Ja szepczę

 I tylko echo

Słyszy.

 

RZS, a seks II.

Przełamywanie barier

rzs-a-seks-czyli-sprawy-intymne-reumatykowRZS a seks czyli sprawy intymne reumatyków // Źródło: pixabay.com

Seks nie powinien być po prostu szybkim osiągnięciem orgazmu przez obu partnerów. Nie o to w tym chodzi. Wolne dochodzenie do przyjemności może dać satysfakcję partnerom, którzy podczas stosunku mogą dzielić się ze sobą takimi uczuciami jak: szacunek, opiekuńczość, zaufanie czy miłość. Co więcej, samo eksplorowanie sposobów osiągania rozkoszy może dodatkowo zbudować w nich podniecenie i poczucie intymności.

Początkiem do przełamywania barier jest uświadomienie drugiej połowie, co dla osoby chorej jest mało komfortowe, a co przynosi dużą przyjemność.

Podczas gdy sama choroba rzadko wpływa na funkcje seksualne, to jednak fizyczne jej efekty mogą mocno odbijać się na emocjonalnym charakterze relacji między partnerami. W szczególności zmiany w wyglądzie, przybranie lub utrata wagi, zmniejszenie mobilności czy spadek energii mocno podkopują obraz własnej osoby. Osoba chora może czuć się przez to mniej atrakcyjna co wpływa na spadek pożądania i poczucie słabości. Lęk przed bólem może także powodować niepokój i stres, które przeszkadzają w tym by się zrelaksować i czerpać przyjemność z seksu. Obaj partnerzy mogą się obawiać, aby podczas bliskości nie narazić drugiej strony na ból.

W takiej sytuacji warto być szczerym i otwartym, jasno komunikując swoje obawy drugiej stronie. To pomoże w budowaniu wzajemnego wsparcia i spokoju w samym związku. Ponadto, jasno mówiąc o swoich obawach zapobiegamy sytuacji, w której wydawane sygnały mogą zostać błędnie odczytane i w konsekwencji narażać partnerów na oddalenie się od siebie.

Jeżeli trudno osobie chorej bezpośrednio zakomunikować swoje potrzeby, można to zrobić pośrednio, np. przez napisanie notatki i pozostawienie jej na stole drugiej osobie. Komunikacja tego rodzaju jest najczęściej prostsza i nie budzi uczucia stresu, które może występować podczas rozmowy „twarzą w twarz”.

Jak utrzymać aktywność seksualną w chorobie zapalnej?

Dobre psychiczne samopoczucie w połączeniu ze wsparciem bliskich, w dużym stopniu przyczynia się do satysfakcjonującego życia seksualnego i dobrej kondycji stawów. Dzięki oddzieleniu ograniczeń związanych z bólem od seksualnej pewności siebie, można przyjąć bardziej praktyczne pdejście do zmian, spowodowanych przez chorobę zapalną stawów.

Zaplanuj swój seks. Ciągłe zmęczenie lub poczucie sztywności stawów można ominąć planując swoją seksualną aktywność wcześniej, kiedy jesteśmy o wiele bardziej wypoczęci i pełni energii. Wystarczy zaobserwować, w jakich porach dnia i nocy czujemy się lepiej. Jeśli rano czujemy się wypruci z energii, to najprawdopodobniej lepszym momentem na zbliżenie będzie popołudnie lub wieczór. Aby jeszcze bardziej ułatwić sobie tę drogę, można również wziąć pod uwagę:

  • drzemki przed seksem
  • wzięcie ciepłego prysznica lub kąpieli, podgrzewanej poduszki albo koca, aby złagodzić sztywność stawów i mięśni
  • wzięcie leków przeciwbólowych odpowiednio wcześniej, przed zbliżeniem
  • wykorzystanie masażu do zrelaksowania się i rozluźnienia mięśni, i stawów (można rozpatrzeć również w formie gry wstępnej)
  • kobiety z chorobami zapalnymi mogą mieć problem z suchością pochwy przez co ręczna stymulacja i penetracja mogą być bardziej bolesne. Warto wówczas zaopatrzyć się w specjalne lubrykanty lub żele, przy czym należy omijać produkty na bazie ropy naftowej.

Pamiętaj o kreatywności i komunikacji.

Dyskusje na temat seksu i RZS mogą być dla osoby chorej i jej partnera mało komfortowe. W pewnych sytuacjach, sama rozmowa może również wprawiać w poczucie zażenowania lub wstydu samego lekarza specjalistę. Nie powinno być to jednak przesłanką do tego, aby odłożyć temat na bok. Za każdym razem gdy występują jakiekolwiek problemy związane z życiem seksualnym, należy je konsultować z lekarzem.

Dobrze także rozmawiać otwarcie z drugą połówką o pozycjach i technikach, które obojgu partnerom mogą dać dużo przyjemności i zmniejszyć tym samym dyskomfort w łóżku. Z odrobiną kreatywności i indywidualnego podejścia można na nowo odkryć przyjemność z poczucia bliskości i intymności.

 

Tłumaczenie na podstawie artykułu „Sex and Arthritis” opublikowanego w 2015 roku przez American College of Rheumatology.
Źródło: http://www.rheumatology.org/
Autor: Amye L. Leong, MBA, kwiecień 2015 r.

 

RZS, a seks I.

“Seks a RZS to temat rzadko poruszany na portalach medycznych. Być może ze względu na swój trudny charakter lub fakt, że osoby chorujące i niepełnosprawne po prostu się go wstydzą. Temat jest jednak ważny, ponieważ jak się okazuje, chorzy wcale nie muszą rezygnować z przyjemności jaką daje poczucie bliskości. Sam fizyczny wymiar miłości może mieć wymiar terapeutyczny i pozytywnie wpływać na obraz własnej osoby.

Kilka faktów:

  • Seks i reumatoidalne zapalenie stawów mogą ze sobą współistnieć. Kluczem jest przede wszystkim otwartość i szczerość między partnerami, którzy powinni rozmawiać ze sobą o własnych seksualnych potrzebach, uczuciach, doznaniach i preferencjach. Z obu stron powinna być również wola i chęć do tego, aby definiować „intymność” przez pryzmat dotyku, technik seksualnych, nowych pozycji a nawet „zabawy”.
  • Warto inicjować kontakt seksualny w czasie, gdy czujemy się najlepiej. Jeśli zaistnieje potrzeba wzięcia tabletki przeciwbólowej, warto to zrobić przynajmniej 30 min. przed stosunkiem, żeby odpowiednio wcześniej zaczęła działać.
  • Należy unikać sytuacji, w których jesteśmy narażeni na niskie temperatury i zimno. Kiedy czujemy, że „kostniejemy” warto wziąć relaksujący, gorący prysznic lub kąpiel, albo użyć podgrzewanego koca.
  • Trzeba pamiętać, że najważniejsze jest samo podejście do tematu. Zamiast stawiać sobie za cel samo odbycie stosunku, warto zwrócić uwagę na emocjonalną i fizyczną bliskość z partnerem. Nie wolno zapominać, że najseksowniejszą częścią ciała jest umysł i to w jaki sposób się go używa.

Seksualność to integralna część bycia człowiekiem. Ma ogromny wpływ na jakość naszego życia i to, jak na siebie patrzymy. Niestety życie z bólem, uczuciem sztywności, przewlekłego zmęczenia, ograniczonej mobilności oraz obniżonej siły często redukuje nasze możliwości i chęci do tego, by czerpać radość z seksu.

reumatoidalne-zapalenie-stawow-a-seksRZS a sprawy intymne // Źródło:pixabay.com

Wpływ RZS na seksualność chorych

Do aspektów choroby, które mogą negatywnie wpływać na życie intymne zaliczamy:

  • zaostrzenie objawów
  • przewlekłe zmęczenie
  • ból
  • fizyczne ograniczenie
  • ograniczenia ruchowe powodujące dyskomfort
  • skutki uboczne leków
  • konsekwencje przebytych operacji
  • poczucie własnej wartości i samoocena

Badania wskazują jednoznacznie, że im wyższy poziom bólu, fizycznej niesprawności i depresji, tym większy negatywny ich wpływ na seksualność, niezależnie od płci. Dodatkowo, jeśli weźmiemy pod uwagę przewlekły charakter różnych chorób reumatycznych, takich jak np. toczeń, fibromyalgia, RZS, choroba Sjorgena, ŁZS czy MiZS to może to również skutkować:

  • spadkiem poczucia własnej atrakcyjności seksualnej
  • spadkiem popędu seksualnego i satysfakcji ze współżycia
  • problemami z uzyskaniem podniecenia
  • zwiększoną wrażliwością na dotyk
  • zmniejszoną wytrzymałością
  • ograniczeniem ruchowym
  • suchością pochwy
  • niezdolnością do osiągnięcia orgazmu (lub zmniejszenie jego odczuwania)
  • zaburzeniami erekcji lub impotencją

Wpływ leków na seks

Leki wykorzystywane w leczeniu chorób reumatycznych nie wpływają bezpośrednio na funkcje seksualne. Odnotowano jednak przypadki impotencji i problemów ze wzwodem u osób stosujących Methotrexat, Sulfasalazynę lub Hydroxylochlorochinę. Inne leki takie jak np. Diclofenac, Misoprostol lub Naproxen mogą wpływać również na libido osób chorych. Spadek pożądania i problemy z osiągnięciem orgazmu są również często występującymi skutkami ubocznymi przyjmowania leków antydepresyjnych.

 

Cdn…… . 



Nie, nie….

…….będzie wpisu o gośćcu. No bo ileż można poświęcić mu uwagi. No i kto to będzie czytał?

Nie napiszę także o tym, że mnie wszystko sakramencko boli, boli i boli.

Ani o tym, że marzyłabym, aby przespać tak „w całości” jakieś chociażby 4 godziny. Ani o tym, że ciągłe poszukiwanie jakiejkolwiek pozycji do spania jest naprawdę bardzo, ale to bardzo męczące. W efekcie wstaję rano bardziej zmęczona niż przed pójściem spać.

Ot, taki paradoks.

Ani o tym, że prawie przez cały czas mam podwyższoną temperaturę i, że ten fakt jest również mało zabawny.

Ani o tym, że często nie czuję moich własnych nóg. Bo tak w zasadzie to po co te nogi czuć? One przecież wcale nie są od tego.

Ani o tym, że nieustannie jestem wyczerpana jak po długiej pracy w kamieniołomach. Wprawdzie pracę w kamieniołomach znam tylko z filmów, ale jestem prawie pewna, że musi być ona ogromnie ciężka.

Ani o tym, że oprócz mojego najukochańszego, starego fotela nie ma na tym świecie wygodnych krzeseł.

                 

                         Napiszę tylko o tym, że w ubiegłą sobotę było tutaj -10°, a w poniedziałek 13° powyżej zera. I to jest istotna i ważna wiadomość, o której warto pisać.



Marszruta.

Droga. Wiedzie

 Do nieba

 Wiedzie

 Do piekła

 Albo do nikąd.

 

 Wije się

 Kręci

 Lub jest prosta

 Jak strzała.

 

 Obiecuje dużo

Zwykle

 Za zakrętem.


Iść w prawo?
Iść w lewo?


Lub zwyczajnie

Usiąść na rozdrożu?

 

I czekać?
I marzyć?
I cieszyć się magicznym

Momentem?