Archiwa miesięczne: Październik 2020

Jesienny listek.

Malutki listeczek

Se leżał na trawie.

Oglądał świat wokół

I patrzył ciekawie.

I marzył o zimie

O ciepłej pierzynie

I marzył o wiośnie

Ćwierkającej radośnie

I tak się rozmarzył

Że wiatru wcale nie zauważył.



A ten przyszedł

I dmuchnął

I było po sprawie.

Ty.

Jesteś

Promykiem słońca.

Kroplą deszczu

Na wyschniętych ustach.



Zapamiętanym przez powtarzalność

Dotykiem.

Istniejesz jako

Kręgosłup życia.

Jesteś lustrem

W którym przeglądam się roniąc łzy.

Byłeś.

Jesteś.

I proszę bądź nadal.

Zawsze.

Bez końca.